W poszukiwaniu masła, ucha i pucharu

Początek sezonu? Tylko w Ogrodzie Botanicznym… zaraz, wróć! Tym razem nie. Zapraszam do Łagiewnik na wycieczkę mykologiczną, na której spotkamy z masło czarownic, puchar mięsa i ucho Judasza. A przy okazji dowiemy się też, dlaczego w Anglii nie ma już elfów.

Dowiedz się więcej

Zdrowie na dziko

To już trzecia godzina wyprawy. Jestem wyczerpany, zaczyna mi brakować żywności i świeżej wody. Błądzę po gęstym lesie nasłuchując odgłosów przyrody i wojowniczych tubylców. Nagle las przerzedza się, a ja słyszę potężny grzmot wodospadów. Dotarłem do styku rzek Łódki i Bałutki.

Dowiedz się więcej

O sroce, Łodzi i Kircholu

Łódź – jakby to powiedziała moja śp. Babcia Zenia, rodowita łodzianka, córka rodowitych łodzian – sroce spod ogona nie wypadła. Może być Warszawa stolicą, może mieć Kraków swoich królów, a Gdańsk Hanzę i morze. My mamy swoje Cztery Kultury, Filmówkę, fabrykanckie pałace, Rewolucję 1905 i… żuli. I jesteśmy z tego dumni.

Dowiedz się więcej