admin

sie 212022
 
W dzisiejszym odcinku będziemy świadkami niedoszłej teofanii, złośliwego drażnienia gąsienicy pazia królowej, a także ryzykownego badania czy klecanki są takie złe, jak niektórzy je malują.

Czytaj dalej »

lip 302022
 
Dzisiaj pogadamy sobie o, moim zdaniem, najważniejszych cechach przyrodnika – cierpliwości i ciekawości. Wpis zilustruje materiał zdjęciowy zrobiony w czasie dzisiejszego, trzygodzinnego spaceru po Ogrodzie Botanicznym.

Czytaj dalej »

lip 272022
 
Dzisiaj zabieram Was w liczącą 2000 kilometrów podróż. Od Adriatyku i Zatoki Kotorskiej, po Bałtyk i Zatokę Gdańską, a potem do centrum Polski, by w końcu trafić do Łodzi. A wszystko to w pogoni za jednym, bardzo ciekawym owadem.

Czytaj dalej »

lip 252022
 
Dzisiaj dowiemy się co pewien gatunek samotnej pszczoły ma wspólnego z Frankiem Begbie z “Trainspotting”, kto może bezkarnie wyssać kogoś innego, a także kto najszybciej schnie po solidniej, letniej ulewie.

Czytaj dalej »

lip 202022
 
Zacząłem właśnie dwutygodniowy urlop. W tym roku w całości spędzę go w moim rodzinnym mieście. Czy jest to powód do narzekania? Przeciwnie! Planów mam dużo, a większość z nich związana jest z przyrodą i historią Łodzi. Może powstanie z tego nawet jakiś mały cykl?

Czytaj dalej »

maj 122022
 
Jak feniks z popiołów powstał mój balkon z zimowego niebytu i nieopisanego bałaganu. Po kilku godzinach wytężonej pracy, kilku wbitych drzazgach i bolących mięśniach zamienił się ponownie w oazę pośrodku betonu.

Czytaj dalej »

maj 052022
 
Po beznadziejnie zimnej zimie oraz całkiem zimnej wiośnie, nastały nieco cieplejsze dni. Kilka razy udało mi się odwiedzić Łódzki Ogród Botaniczny, ale obyło się bez entomologicznych fajerwerków.

Czytaj dalej »

maj 022021
 
To już trzecia godzina wyprawy. Jestem wyczerpany, zaczyna mi brakować żywności i świeżej wody. Błądzę po gęstym lesie nasłuchując odgłosów przyrody i wojowniczych tubylców. Nagle las przerzedza się, a ja słyszę potężny grzmot wodospadów. Dotarłem do styku rzek Łódki i Bałutki.

Czytaj dalej »

kw. 202021
 
Na dworze padało, lało, albo mżyło. I to akurat w sobotę. Prognozy pogody nie przewidywały większych zmian. A ja czułem zew wzywający mnie do opuszczenia mieszkania i udania się na spacer. Co było robić? Poddałem się mu.

Czytaj dalej »