Jesienią…

…zawsze zaczyna się szkoła, a w knajpach zaczyna się picie – jak śpiewał Muniek z zespołem T.Love. I muszę przyznać, że trudno w tak małej liczbie słów zawrzeć tak dużo uczuć i treści. Wrzesień, prawie jesień, a ja zamiast do knajpy udałem się do Ogrodu zrobić inwentaryzację.

Dowiedz się więcej

Rzeczy niebieskie

Tak się złożyło, że w ostatnich dniach dużo działo się na niebie. Mieliśmy okazję oglądać i bardzo długie zaćmienie Księżyca, i Marsa w pełnej krasie, i tęczę, i halo słoneczne. A wszystko to nie ruszając się z mieszkania, co miało spore znaczenie, przy wypełnionym pracą tygodniu. Dzisiaj mała relacja z rzeczy niebieskich.

Dowiedz się więcej

Spokojnie, to tylko…

…awaria. W czasie ostatnich tygodni byłem na nadmorskim urlopie. W tym czasie moją stronę dotknął jakiś kataklizm i przestała działać. Nie wiadomo, co do końca było przyczyną, na całe szczęście udało się podnieść Botanika i znów jest z nami. Zatem do dzieła – dzisiaj pierwszy odcinek morskich opowieści.

Dowiedz się więcej

Wizytówka

Robiąc zdjęcia chcę, żeby miały one jednakowy styl oprawy czyli inaczej mówiąc, własną typografię. Samo zdjęcie jest ważne, ale ramka, styl podpisu, kolorystyka dodatków również. Tak po prostu mam. Dzisiaj będzie o nagłej zmianie stylu oraz absolutnie fantastycznym samolocie, który złapałem przez całkowity przypadek.

Dowiedz się więcej

Latające niespodzianki

Ważki, ważki, wszędzie ważki. Ostatnie ciepłe i słoneczne tygodnie sprawiły, że pojawiło się sporo gatunków tych pięknych owadów. Dzisiaj napiszę o moich spotkaniach z nimi w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym, a na deser będzie kilka latających rarytasów znacznie większego kalibru.

Dowiedz się więcej

Kwiecień-plecień

Dziś kończy się kwiecień, miesiąc całkowicie szalony. Zgodnie z przysłowiem przeplótł trochę zimy i trochę lata. Zaczął się od mrozów i leżącego śniegu, kończy się na przepięknej, słonecznej pogodzie i temperaturach sięgających 30C. Z powodu tych ostatnich wybaczam kwietniowi słaby początek.

Dowiedz się więcej

Śmiecień

Nazwa kwiecień powstała, jak łatwo zgadnąć, od kwitnących roślin. W tym roku jednak początek tego miesiąca mógłby nazywać się mrozień, szarzeń, śniegień… Albo po prostu śmiecień. W niedzielę otwarły się bramy Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. Ja przestąpiłem je jednak dopiero kolejnego dnia.

Dowiedz się więcej

W końcu!

Doczekałem się. Weekend ocieplił atmosferę, słońce przygrzało i wreszcie powiało czymś, na kształt przedwiośnia. Tydzień byłem chory i nie czułem się za bardzo na siłach na spacerowanie z aparatem. Jednak czy mogłem zostać w domu w takim dniu? Oczywiście nie – nie mogłem.

Dowiedz się więcej

Niebieski Alarm

W kilka ostatnich weekendów mieliśmy błękitne niebo nad głowami. Nie mogłem przepuścić takiej okazji i zabrałem się za fotografowanie samolotów. Zamiast jednak pokazywać same zdjęcia z nudnymi opisami modeli, postanowiłem napisać nieco o samym lotnictwie. Bo to bardzo ciekawy temat.

Dowiedz się więcej

Pitolenie

Mija tydzień za tygodniem, a pod względem fotograficzno-przyrodniczym nic się nie rusza. Większość dnia w pracy, powrót do domu, a w weekend też bez fajerwerków. Szczególnie, że spadła na nas fala mrozów. Dzisiaj jest ładna pogoda, słonecznie, ale -12C i Michał na granicy choroby, więc kolejny weekend spędzony w domu.

Dowiedz się więcej