Paź 132018
 
Łódź – jakby to powiedziała moja śp. Babcia Zenia, rodowita łodzianka, córka rodowitych łodzian – sroce spod ogona nie wypadła. Może być Warszawa stolicą, może mieć Kraków swoich królów, a Gdańsk Hanzę i morze. My mamy swoje Cztery Kultury, Filmówkę, fabrykanckie pałace, Rewolucję 1905 i… żuli. I jesteśmy z tego dumni.

Czytaj dalej »

Paź 082018
 
Dzień mija spokojnie, siedzę w domu, zajmuje się domowymi sprawami. Pogoda jest kiepska, nie zamierzam więc nigdzie wychodzić. Zaczynam robić obiad, myślami jestem już przy wieczorze, ale nagle zrywam się, gaszę palniki kuchenki, ubieram w pośpiechu i wypadam z domu. Dlaczego? O tym w dzisiejszym, specjalnym wpisie.

Czytaj dalej »

Paź 072018
 
W weekend odwiedziłem dwie różne wystawy. Jedna była wielka, druga kameralna. Jedna krzykliwa, druga spokojna i przytulna. Tematem jednej były rośliny owadożerne, drugiej grzyby. Jedna zajmowała wielką halę Expo, druga niewielkie pomieszczenie w Ogrodzie Botanicznym. Która podobała mi się bardziej? O tym poniżej.

Czytaj dalej »

Paź 032018
 
Rdzeniem dzisiejszego wpisu będzie spotkanie z bardzo ciekawym dla mnie owadem. Ciekawszym o tyle, że nabiegałem się za nim kilka lata. A jak już go spotkałem, to całkiem przypadkowo. A może i nie przypadkowo? W tym momencie na scenę wkroczą stare bóstwa Starożytnego Rzymu i nowe – Ogrodu. Zapraszam do lektury.

Czytaj dalej »

Wrz 292018
 
Jesień. Owadów coraz mniej, wieczory coraz krótsze, temperatury niższe, a i deszczu ostatnio nie brakuje. Wybrałem się do Łódzkiego Ogrodu Botanicznego zobaczyć w jakim stanie są rośliny i zwierzaki, czy da się coś jeszcze upolować. Nie było źle, a w dodatku znalazł się pretekst do historii rodem z czasów Zimnej Wojny.

Czytaj dalej »

Wrz 202018
 
Są w Łodzi miejsca bardzo ciekawe, które odwiedzam rzadko. Z różnych przyczyn – są za daleko, nie po drodze, albo zwyczajnie o nich zapominam. Takim właśnie miejscem jest Palmiarnia. Formalnie część Łódzkiego Ogrodu Botanicznego, jednak leżąca w odległości ponad pięciu kilometrów od niego. Zobaczmy, co ma nam do zaoferowania.

Czytaj dalej »

Wrz 122018
 
…zawsze zaczyna się szkoła, a w knajpach zaczyna się picie – jak śpiewał Muniek z zespołem T.Love. I muszę przyznać, że trudno w tak małej liczbie słów zawrzeć tak dużo uczuć i treści. Wrzesień, prawie jesień, a ja zamiast do knajpy udałem się do Ogrodu zrobić inwentaryzację.

Czytaj dalej »

Lip 282018
 
Tak się złożyło, że w ostatnich dniach dużo działo się na niebie. Mieliśmy okazję oglądać i bardzo długie zaćmienie Księżyca, i Marsa w pełnej krasie, i tęczę, i halo słoneczne. A wszystko to nie ruszając się z mieszkania, co miało spore znaczenie, przy wypełnionym pracą tygodniu. Dzisiaj mała relacja z rzeczy niebieskich.

Czytaj dalej »

Lip 142018
 
Dobry owad to czysty owad. Z tego też powodu owady winny być myte często i gruntownie w celu zachowania właściwej higieny osobistej, błyszczącego pancerza oraz ukontentowania przyrodnika robiącego im zdjęcia. W dzisiejszym wpisie zajmiemy się tym zagadnieniem.

Czytaj dalej »

Lip 122018
 
Po spotkaniu z paziami królowej, mój przyrodniczy apetyt jeszcze się zaostrzył. Kolejny dzień po powrocie znad morza i kolejna, obfitująca w niespodzianki, wizyta w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym. Tym razem historyjka o kilku ważkach i jednym paziu – ludzkim. Oraz o tym, dlaczego masochizm czasem popłaca.

Czytaj dalej »