Sty 012018
 
Nowy Rok powitał nas bardzo wysoką temperaturą (+8C) i szaro-mokrą pogodą. Miałem zamiar wybrać się na spacer i zrobić pierwsze w 2018 roku zdjęcia, ale deszcz szybko zweryfikował moje plany. Zamiast tego wyszedłem na balkon i ze zdziwieniem zauważyłem, że moja duża skrzynia z ziemią pełna jest nadal zielonych roślin. Uznałem to za bardzo dobry znak w nadchodzącym sezonie.

Czytaj dalej »

Gru 302017
 
Dzisiaj wpis typu “coś z niczego”. Bazą do niego był krótki spacer po najbliższej okolicy, a paliwem swobodny strumień świadomości, dygresje i wspomnienia. Będzie o przyrodzie, tramwajach, samolotach, możliwościach optyki Nikona, a także rodzajach lodu. A na koniec zmiażdżę trochę kulturę niską. Bo mogę.

Czytaj dalej »

Gru 262017
 
Dzisiaj obudził mnie blask promieni słonecznych przeciskających się przez żaluzje. Na początku pomyślałem, że to chyba sen – przez ostatnie dni zajmowałem się głównie przemakaniem do suchej nitki na zmianę z ziębnięciem do szpiku kości. Po chwili zrozumiałem, że to jednak jawa i należy wykorzystać do maksimum ten zadziwiający stan atmosfery.

Czytaj dalej »

Paź 212017
 
Nadeszła jesień, pozostaje jedynie powspominać gorące, letnie, wypełnione brzęczeniem owadów dni. Doskonałą okazją ku temu było pierwsze w sezonie jesiennym zebranie Łódzkiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Entomologicznego. Robert Sobczyk przedstawił na nim sprawozdanie z bardzo owocnej wyprawy do Czarnogóry.

Czytaj dalej »

Wrz 302017
 
Jesień to taka dziwna pora roku, której przyjście wywołuje radość i smutek jednocześnie. Jeżeli jesteś dzieckiem, masz za sobą długie wakacje i czekasz na spotkanie z kumplami w szkole. Jeżeli jesteś dorosłym, być może masz dość upałów i czekasz na chłodniejsze dni. Jednocześnie jednak żałujesz, że jest już po urlopie i znowu będzie ciągle ciemno. Jesień to wzmożona nostalgia i czas na myślenie o przemijaniu.

Czytaj dalej »

Wrz 032017
 
Wiele lat temu miałem kumpla, który w sposób bardzo kreatywny opowiadał obejrzane w kinie czy telewizji filmy. Brzmiało to tak – “no i ci kolesie polecieli do dżungli, coś-tam, coś-tam, i był wybuch, a potem strzelali, coś-tam, coś-tam i został tylko Szwarcu i ten obcy, coś-tam, coś-tam, no i koniec”. Kolega przypomniał mi się w związku z zaginionym sierpniem.

Czytaj dalej »

Lip 282017
 
Krótko i treściwie dzisiaj. Jak zwykle w ciągu tygodnia nie miałem szans na spacery po Łódzkim Ogrodzie Botanicznym, zebrałem więc trochę materiału z poprzednich dni. Ostatnio pojawiło się nieco więcej motyli i to o nich będzie dzisiejszy wpis. A jako bonus kolejne łódzkie słowo – sztyngiel.

Czytaj dalej »

Lip 222017
 
Kilka dni w górach minęło bardzo szybko i znowu znalazłem się w moim rodzinnym mieście. Łódzki Ogród Botaniczny przywitał mnie wystrzałowo – zrobiłem zdjęcie sezonu, na które czekałem latami. Ale o tym za chwilę. Oprócz przywitania z Łodzią, będzie też trochę o steampunku na słono, cyberpunku i książkach.

Czytaj dalej »

Lip 212017
 
Drugi dzień w górach bez zwalniania tempa. Kolejna wielogodzinna wyprawa po szczytach i przełęczach otaczających Krynicę. Przemyślenia na temat roli współczesnej techniki podczas górskich wędrówek oraz złośliwości motyli. A do tego kilka nowych gatunków owadów oraz jeden samolot na deser.

Czytaj dalej »

Lip 172017
 
Łydka jest, że użyje modnego słowa, transparentną częścią ciała człowieczego. Na codzień uznajemy, że po prostu nie istnieje, nie mamy z nią kontaktu. Zdarzają się jednak takie dni, kiedy łydka daje o sobie znać gwałtownie i w sposób ciągły. Dzisiaj będzie o przyczynach takiego stanu rzeczy, a także o urlopowych założeniach i ich realizacji.

Czytaj dalej »