Rzeka świadomości

Dzisiaj prawdziwe wyzwanie dla czytelnika. Swobodny strumień, a właściwie rzeka świadomości, wypływająca wprost z balkonowego leżaka. Temat potraktowałem lekko i wakacyjnie, nie będzie żadnych trudnych nazw i naukowych wywodów. Chętni zawsze mogą sobie coś doczytać na Researchgate. Na koniec poznamy też Mój Ulubiony Słup [TM].

Dowiedz się więcej

Strzeż się lejka!

Powracamy na poligon w towarzystwie ducha radzieckich naukowców i przyrodniczego sadyzmu. Spotkamy owady, które kopią dołki pod innymi owadami, te które grają za kominem, oraz inne – wierzące, że dzieci-wegetarianie nie mają przyszłości. Wszystko to pod błękitnym niebem i z udziałem młodego czołgisty.

Dowiedz się więcej

Pospolity wpis

W dzisiejszym wpisie udamy się pomiędzy pokrzywy, w zaciszne i zacienione miejsce. Spotkamy w nim dużo pospolitych bezkręgowców, które pomimo swej pospolitości są całkiem nieznane i ciekawe. Dowiemy się też, kto jest najlepszym perkusistą wśród pająków i co przyrodnik mieć powinien.

Dowiedz się więcej

Zorro na rowerze

Kwiecień przespany, wirus wciąż trzyma nas w domach. Na szczęście jedno wyjście w teren pozwala zapomnieć o otaczającej nas sytuacji, zrelaksować się i dotknąć przyrody. A przy okazji zobaczyć kilka ciekawych gatunków bezkręgowców, w tym jeden całkiem nowy dla mnie.

Dowiedz się więcej

Insect-Cola

Powracamy dzisiaj do fascynującego świata muchówek. Dla odmiany zajmiemy się rodziną bardzo sprawnych myśliwych, polujących na co się da. Poznamy też ciekawą strategię odmowy seksualnej, pogadamy o neurotoksynach oraz, rzecz jasna, dowiemy się o co chodzi z tytułową Insect-Colą. Zapraszam do lektury.

Dowiedz się więcej

Obcy w trawie

Grzebiemy dzisiaj w zeszłorocznym archiwum i co znajdujemy? Pluskwiaki! Nie są to może moje ulubione owady, ale to nie znaczy, że można je dyskryminować. Wyglądają nieźle, mają bardzo ciekawe zwyczaje, a w dodatku niektóre z nich wywołują dreszcz na plecach. Dzisiaj cztery gatunki tytułem wstępu.

Dowiedz się więcej

Zakaz wiosny

Nie muszę pisać, z czym kojarzy mi się początek kwietnia. To oczywiste – początek sezonu, otwarcie Łódzkiego Ogrodu Botanicznego, aparat na ramieniu i pierwsze, po zimowej przerwie, zdjęcia przyrodnicze. Nie tym razem, niestety. Wszyscy mamy dosyć czytania o wirusie, zamiast tego kilka słów o tym, co można robić siedząc w domu.

Dowiedz się więcej

Wagsy

Lato opuściło nas już dawno temu, chociaż w ciągu ostatnich dni panuje iście letnia pogoda. Sezon na owady zakończył się nieodwołalnie. Pozostaje przeczekać te kilka miesięcy i zacząć od nowa, na wiosnę. Albo… nie czekać, tylko przenieść sobie cały ekosystem na biurko. Co też zrobiłem. Jak co roku.

Dowiedz się więcej