![]() |
Dzisiaj będzie kompletne pomieszanie z poplątaniem czyli krótka opowieść o tym, jak wyjście na balkon zaowocowało zdjęciami tego, co na niebie i tego, co na ziemi, a powrót do domu uruchomił swobodny strumień świadomości na temat muzyki sfer i metod kompresji dźwięku. |
Samoloty
Prawie!
![]() |
Każdy, kto robi zdjęcia, ma pewnie jakieś pragnienia dotyczące wymarzonej fotografii. Jeden chciałby zrobić idealne zdjęcie swoich dzieci na huśtawce, drugi laski rozłożonej na masce BMW. Ja natomiast mam dość specyficzne marzenie, związane z astronomią i samolotami jednocześnie. I prawie udało mi się je dzisiaj zrealizować. |
Trzej królowie (nieba)
![]() |
W dzisiejszym odcinku poznamy zalety mieszkania w bloku pomalowanym na biało, wzniesiemy wzrok wyżej, a potem jeszcze wyżej, aż do skali astronomicznej. Zastanowimy się też, czy siedem kilometrów to dużo czy mało? A wszystko to zrobimy nie opuszczając przytulnego i ciepłego pokoju. Co ma znaczenie w ten mroźny dzień. |
Pokój z widokiem na niebo
![]() |
Dawno nie pisałem o samolotach. Nie ma w tym zresztą niczego dziwnego – trudno pisać bowiem o czymś, czego nie widać. Dzisiaj jest lepiej – siedzę sobie w ciepłym pokoju i oglądam stojące na płycie lotniska maszyny. Pogoda jest fatalna i nie zachęca do niczego, poza kolejnym kubkiem herbaty. |
Air Force One. Prawie.
![]() |
Dzisiejszy odcinek będzie przyrodniczo-samolotowo-podróżniczy. Miniony tydzień był bardzo udany. Jak zwykle zrobiłem dużo zdjęć, spotkałem ciekawe zwierzaki, a co najważniejsze, po kilku latach zobaczyłem znowy morze. Zwieńczeniem tygodnia była dzisiejsza wycieczka na lotnisko. |
Asfalt
![]() |
Po ośmiu godzinach w pracy, kiedy tabelki z Excela nakładają mi się na pole widzenia, jak HUD w nowoczesnym myśliwcu, mam dwa wyjścia. Albo jak najszybciej wrócić do domu, albo przemóc zmęczenie i jednak przejść się na spacer. Wczoraj wziąłem ze sobą aparat, stoczyłem walkę wewnętrzną i poszedłem do Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. |
400 ton duszy
![]() |
Kiedy byłem dzieckiem świat dzielił się na Wschód i Zachód. Różne były wtedy wyobrażenia o Zachodzie, różne jego symbole. Dla mnie jednym z nich był Boeing 747, a największym marzeniem wylądowanie takim samolotem w NYC, podziwiając po drodze panoramę złożoną z wieżowców Manhattanu. Minęły lata, zmienił się świat, ale 747 nadal jest dla jednym z najładniejszych samolotów. |
Rod Stewart albo seks na mojej nodze
![]() |
Tak jest! W dziedzinie wymyślania idiotycznych nagłówków powoli zbliżam się do moich idoli z internetowej edycji Gazety Wyborczej. W ramach usprawiedliwienia muszę jednak napisać, że tytuł jest jak najbardziej prawdziwy. W sprawę wmieszane były jeszcze owady, a miejsce akcji to oczywiście Łódzki Ogród Botaniczny. |
Mam Katar
![]() |
A właściwie Quatar Airways. Po dwóch tygodniach narzekań na stan atmosfery, brak umiejętności oraz ogólnoświatowy spisek, wreszcie udało mi się zrobić sensowne zdjęcia samolotów na wysokościach przelotowych. Tym samym wykorzystałem nowy aparat do zadań, dla których go kupiłem. Jak się okazuje, nie było to jednak takie proste. |
Wiara, nadzieja, Uzbekistan.
![]() |
Dzisiaj będzie trochę o samolotach, chmurach i Uzbekistanie. Znajdzie się też miejsce dla Ogrodu Botanicznego, płazów i białego ptaka, który jest zmorą każdego fotografika. Dzień zacząłem spacerem w Botaniku, dla odmiany zacznijmy jednak od końca, czyli kolejnych zmagań z samolotami. Które są obecnie na mojej bardzo czarnej liście rzeczy działających mi na nerwy. |









