Pospolity wpis

W dzisiejszym wpisie udamy się pomiędzy pokrzywy, w zaciszne i zacienione miejsce. Spotkamy w nim dużo pospolitych bezkręgowców, które pomimo swej pospolitości są całkiem nieznane i ciekawe. Dowiemy się też, kto jest najlepszym perkusistą wśród pająków i co przyrodnik mieć powinien.

Dowiedz się więcej

Zorro na rowerze

Kwiecień przespany, wirus wciąż trzyma nas w domach. Na szczęście jedno wyjście w teren pozwala zapomnieć o otaczającej nas sytuacji, zrelaksować się i dotknąć przyrody. A przy okazji zobaczyć kilka ciekawych gatunków bezkręgowców, w tym jeden całkiem nowy dla mnie.

Dowiedz się więcej

Insect-Cola

Powracamy dzisiaj do fascynującego świata muchówek. Dla odmiany zajmiemy się rodziną bardzo sprawnych myśliwych, polujących na co się da. Poznamy też ciekawą strategię odmowy seksualnej, pogadamy o neurotoksynach oraz, rzecz jasna, dowiemy się o co chodzi z tytułową Insect-Colą. Zapraszam do lektury.

Dowiedz się więcej

Obcy w trawie

Grzebiemy dzisiaj w zeszłorocznym archiwum i co znajdujemy? Pluskwiaki! Nie są to może moje ulubione owady, ale to nie znaczy, że można je dyskryminować. Wyglądają nieźle, mają bardzo ciekawe zwyczaje, a w dodatku niektóre z nich wywołują dreszcz na plecach. Dzisiaj cztery gatunki tytułem wstępu.

Dowiedz się więcej

Zakaz wiosny

Nie muszę pisać, z czym kojarzy mi się początek kwietnia. To oczywiste – początek sezonu, otwarcie Łódzkiego Ogrodu Botanicznego, aparat na ramieniu i pierwsze, po zimowej przerwie, zdjęcia przyrodnicze. Nie tym razem, niestety. Wszyscy mamy dosyć czytania o wirusie, zamiast tego kilka słów o tym, co można robić siedząc w domu.

Dowiedz się więcej

Wagsy

Lato opuściło nas już dawno temu, chociaż w ciągu ostatnich dni panuje iście letnia pogoda. Sezon na owady zakończył się nieodwołalnie. Pozostaje przeczekać te kilka miesięcy i zacząć od nowa, na wiosnę. Albo… nie czekać, tylko przenieść sobie cały ekosystem na biurko. Co też zrobiłem. Jak co roku.

Dowiedz się więcej

W krainie urwanych nóg

Dzisiejszy tytuł wymyśliłem mając na myśli coś zupełnie innego. Kiedy jednak zastanowiłem się nad nim po raz kolejny, doszedłem do wniosku, że nie brzmi on dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że miejscem dzisiejszych opowieści będzie dawny poligon wojskowy. Ale co tam – Achtung, panzer! – i ruszamy do boju!

Dowiedz się więcej