Lis 132018
 
Spaceruję po parku idąc raźno szybkim krokiem. Tło rozmywa się w różnobarwne, jesienne plamy. Nie ma owadów, nie muszę już wytężać wzroku i szukać ich w trawie. Mogę objąć spojrzeniem szerszy plan, bo na tym węższym nie znajdę już nic ciekawego. Czy aby na pewno? Na to pytanie odpowie dzisiejszy wpis.

Czytaj dalej »

Maj 132018
 
W dzisiejszym wpisie pogadam trochę o różnych błonkówkach zapylających rośliny. Zachęcę po raz kolejny do budowy własnego domku dla owadów. A żeby nie było za poważnie, zręcznie połączę muchówkę pasożytującą na mieszkańcach właśnie takich domków, z wesołą kapelą thrash metalową. Jedziemy!

Czytaj dalej »

Maj 072018
 
Każda wizyta w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym uświadamia mi, jak mało wiem. W ten weekend do parteru sprowadziły mnie muchy. Będzie o nich i o sposobach na błyskotliwe pochwalenie się swoją niewiedzą. Nie zabraknie kącika muzycznego – dzisiaj w specjalnym, maturalnym wydaniu.

Czytaj dalej »

Kwi 152018
 
Niedzielny spacer po Łódzkim Ogrodzie Botanicznym zamienił się z sesji fotograficznej w prawdziwy Dzień Przyjaźni. Chyba jeszcze nigdy nie spotkałem podczas jednego wypadu tylu przyjaciół i znajomych. Oraz ludzi, których nie znałem, ale już znam i prawdopodobnie będę spotykał dalej. Przyroda zeszła więc na plan dalszy.

Czytaj dalej »

Gru 302017
 
Dzisiaj wpis typu “coś z niczego”. Bazą do niego był krótki spacer po najbliższej okolicy, a paliwem swobodny strumień świadomości, dygresje i wspomnienia. Będzie o przyrodzie, tramwajach, samolotach, możliwościach optyki Nikona, a także rodzajach lodu. A na koniec zmiażdżę trochę kulturę niską. Bo mogę.

Czytaj dalej »

Kwi 172017
 
Wielkanocna pogoda nie rozpieszcza. Szaro, ponuro i przede wszystkim zimno, a do tego wczoraj wiały prawdziwie huraganowe wiatry. Poszedłem na spacer do Ogrodu, ale owadów nie było, wszystko się chwiało i nawet kwiaty były pozamykane. Zmarznięty postanowiłem napisać więc o czymś innym. Typowym dla Wielkanocy.

Czytaj dalej »

Mar 042017
 
Dzisiaj, po raz pierwszy w tym roku, dało się poczuć powiew prawdziwej wiosny. Słońce, temperatura powyżej dziesięciu stopni, a przede wszystkim takie wiosenne powietrze, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Powietrze niosące wiadomość – zima poszła precz, cieszmy się!

Czytaj dalej »

Lut 152017
 
Dzisiaj krótki wpis osadzony w klimatach wizualno-muzycznych. Nie będę ukrywał, że najgorszym momentem dnia są dla mnie obecnie poranki. Trzeba wydobyć się spod ciepłej kołdry i stawić czoła zimie. Wieczory z kolei przeciwnie – dają nadzieję na to, że już niedługo będzie można się pod tą ciepłą kołdrą znaleźć z powrotem.

Czytaj dalej »

Sty 312017
 
Dzisiaj będzie kompletne pomieszanie z poplątaniem czyli krótka opowieść o tym, jak wyjście na balkon zaowocowało zdjęciami tego, co na niebie i tego, co na ziemi, a powrót do domu uruchomił swobodny strumień świadomości na temat muzyki sfer i metod kompresji dźwięku.

Czytaj dalej »