Od Sasa do NASA

Poprzedni weekend minął pod znakiem astronomii. Na niebie rozegrał się kolejny, niezapomniany spektakl – Merkury przeszedł przed tarczą słoneczną. Czekałem na to wydarzenie trzymając kciuki. Pogoda była bardzo słaba i nic nie zapowiadało tego, że uda mi się cokolwiek zobaczyć, a tym bardziej spełnić jedno z moich fotograficznych marzeń.

Dowiedz się więcej

Wagsy

Lato opuściło nas już dawno temu, chociaż w ciągu ostatnich dni panuje iście letnia pogoda. Sezon na owady zakończył się nieodwołalnie. Pozostaje przeczekać te kilka miesięcy i zacząć od nowa, na wiosnę. Albo… nie czekać, tylko przenieść sobie cały ekosystem na biurko. Co też zrobiłem. Jak co roku.

Dowiedz się więcej

…był Księżyc – nagle znikł!

Co wspólnego mają ksiądz, Księżyc oraz menisk? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym wpisie, do stworzenia którego bodźcem było wtorkowe zaćmienie naszego satelity. A także zbliżająca się, pięćdziesiąta rocznica pierwszego lądowania na Srebrnym Globie. Dowiemy się również, skąd wziął się Księżyc i pośpiewamy o nim.

Dowiedz się więcej

W krainie urwanych nóg

Dzisiejszy tytuł wymyśliłem mając na myśli coś zupełnie innego. Kiedy jednak zastanowiłem się nad nim po raz kolejny, doszedłem do wniosku, że nie brzmi on dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że miejscem dzisiejszych opowieści będzie dawny poligon wojskowy. Ale co tam – Achtung, panzer! – i ruszamy do boju!

Dowiedz się więcej

Zbijam bąki

Tytuł dzisiejszego wpisu można zinterpretować na dwa sposoby. Po pierwsze, mam akurat urlop i faktycznie zajmuje się szeroko pojętym relaksem. Po drugie, trafiła się okazja do szybkiego wyjazdu w góry, a tam, oprócz pięknych widoków i świeżego powietrza, mamy co? Oczywiście bąki. Które należy dla własnego dobra szybko zbijać.

Dowiedz się więcej

Melting point

Kiedy się cieszyć, jeśli nie teraz? Jest prawdziwe Lato, Słońce wschodzi nieco po czwartej rano, a zachodzi po dziewiątej wieczorem. Dzień trwa zdecydowaną większość doby. Jest ciepło. Jest jasno. Dominujące kolory to błękit i zieleń. Wszędzie roją się owady, a powietrze pachnie tak, jak może pachnieć tylko w czerwcu.

Dowiedz się więcej

Pomioty Szatana

Muchy rodzą się z brudu, zwiastują plagi i są pomiotami Szatana. Nie jest to może stwierdzenie zgodne ze stanem współczesnej nauki, za to doskonale pasuje do zakresu wiedzy statystycznego obywatela. W tym sezonie udało mi się spotkać już kilka ciekawych gatunków, a więc do dzieła! Były pająki – są i muchy.

Dowiedz się więcej

Pająk chwat

W dzisiejszym odcinku opuszczamy w końcu balkon i ruszamy na podbój Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. Jednak na celowniku aparatu nie znajdą się tym razem owady, a pajęczaki. Będzie też trochę nostalgii i dziecięcej popkultury w postaci filmów animowanych.

Dowiedz się więcej