Lepsza sikora w garści…

Kolejny weekend i kolejna okazja do przedpremierowej wizyty w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi. Tym razem tematem przewodnim były ptaki, a spacer prowadziło dwóch ornitologów z Uniwersytetu Łódzkiego. O ile tydzień temu było piekielnie zimno, tym razem było cieplej, za to padał deszcz. Właściwie nie do końca deszcz, a takie najbardziej wkurzające nie wiadomo co, przy którym właściwie nie chce się otwierać parasola, ale jak go nie otworzysz, to po chwili masz mokry obiektyw.

Dowiedz się więcej

Wyjątkowo zimny maj

Tegoroczna wiosna nas nie rozpieszcza, a najlepszym przykładem jest maj. Podejrzewam, że już w marcu mieliśmy cieplejsze dni niż te o najwyższej temperaturze w tym miesiącu. Przyroda niestety też dostosowała się do rytmu pogodowego i rozwija się powoli. Co prawda jakiś czas temu przekwitły już tulipany, ale inne rośliny zachowują się ospale, a owadów jest jak na lekarstwo. Oczywiście korzystam z każdej wolnej chwili, żeby odwiedzić mój ulubiony Ogród Botaniczny w Łodzi, ale efekty fotograficzne tych wizyt są raczej mizerne.

Dowiedz się więcej

Pod nadgryzionym Słońcem

Coroczne wielkie święto – pierwszy spacer w Ogrodzie Botanicznym w Łodzi. Przywitanie z ulubionymi miejscami, spotkania z przyjaciółmi i pierwszymi zwierzakami w kolejnym sezonie. Dzisiaj połączona z dodatkową atrakcją – częściowym zaćmieniem Słońca. Zaczynamy sezon 2025!

Dowiedz się więcej

Roy Kent

Urlop jest już dalekim wspomnieniem, pora więc najwyższa na wpis o tym, co ciekawego widziałem w czasie jego trwania. Co prawda nie udało mi się nigdzie pojechać (tradycyjnie już), ale nie płaczę z tego powodu. Dookoła mojego bloku mam tyle przyrodniczo ciekawych terenów, że wystarczyłoby ich na kilka urlopów.

Dowiedz się więcej

Wszystko

Czasami trafia się spacer, na którym wszystko wychodzi. Owady same pchają się pod obiektyw, gdzie nie skierujesz aparatu, dzieje się coś ciekawego, a kolejnym zadziwieniom nie ma końca. Spacer, podczas którego czas nie istnieje, nie myśli się o powrocie do domu i ciągle czeka się na więcej. Spacer taki, jak w ostatnią niedzielę.

Dowiedz się więcej

Nasz wspólny domek

Domki dla owadów, to miejsce w którym zawsze dzieje się coś ciekawego. Ktoś na kogoś poluje, ktoś przynosi kogoś sparaliżowanego do zjedzenia dla swoich dzieci, ktoś inny stara się podrzucić swoje jajo, żeby jego dzieci zjadły czyjeś dzieci. A jeszcze ktoś inny buduje konstrukcje, których nie powstydziliby się Gaudi i Giger. Normalne życie, jak w bloku na osiedlu.

Dowiedz się więcej