…był Księżyc – nagle znikł!

Co wspólnego mają ksiądz, Księżyc oraz menisk? Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w dzisiejszym wpisie, do stworzenia którego bodźcem było wtorkowe zaćmienie naszego satelity. A także zbliżająca się, pięćdziesiąta rocznica pierwszego lądowania na Srebrnym Globie. Dowiemy się również, skąd wziął się Księżyc i pośpiewamy o nim.

Dowiedz się więcej

W krainie urwanych nóg

Dzisiejszy tytuł wymyśliłem mając na myśli coś zupełnie innego. Kiedy jednak zastanowiłem się nad nim po raz kolejny, doszedłem do wniosku, że nie brzmi on dobrze, biorąc pod uwagę fakt, że miejscem dzisiejszych opowieści będzie dawny poligon wojskowy. Ale co tam – Achtung, panzer! – i ruszamy do boju!

Dowiedz się więcej

Zbijam bąki

Tytuł dzisiejszego wpisu można zinterpretować na dwa sposoby. Po pierwsze, mam akurat urlop i faktycznie zajmuje się szeroko pojętym relaksem. Po drugie, trafiła się okazja do szybkiego wyjazdu w góry, a tam, oprócz pięknych widoków i świeżego powietrza, mamy co? Oczywiście bąki. Które należy dla własnego dobra szybko zbijać.

Dowiedz się więcej

Melting point

Kiedy się cieszyć, jeśli nie teraz? Jest prawdziwe Lato, Słońce wschodzi nieco po czwartej rano, a zachodzi po dziewiątej wieczorem. Dzień trwa zdecydowaną większość doby. Jest ciepło. Jest jasno. Dominujące kolory to błękit i zieleń. Wszędzie roją się owady, a powietrze pachnie tak, jak może pachnieć tylko w czerwcu.

Dowiedz się więcej

Pomioty Szatana

Muchy rodzą się z brudu, zwiastują plagi i są pomiotami Szatana. Nie jest to może stwierdzenie zgodne ze stanem współczesnej nauki, za to doskonale pasuje do zakresu wiedzy statystycznego obywatela. W tym sezonie udało mi się spotkać już kilka ciekawych gatunków, a więc do dzieła! Były pająki – są i muchy.

Dowiedz się więcej

Pająk chwat

W dzisiejszym odcinku opuszczamy w końcu balkon i ruszamy na podbój Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. Jednak na celowniku aparatu nie znajdą się tym razem owady, a pajęczaki. Będzie też trochę nostalgii i dziecięcej popkultury w postaci filmów animowanych.

Dowiedz się więcej

Lata osa…

…koło nosa. Osa to bolica stonkówka (Symmorphus murarius), nos jest mój, a cała sytuacja ma miejsce na balkonie. Oprócz osy jest sporo innych uczestników zajścia. Łódzki Ogród Botaniczny, po raz kolejny, musi poczekać, dzisiejszy wpis będzie poświęcony tematyce balkonowej, domkom dla owadów oraz osom (ang. awesome!).

Dowiedz się więcej

Zmiana skali

W poprzednią sobotę siedziałem sobie na balkonowym leżaku, czytałem ciekawą książkę przyrodniczą, spoglądałem to na niebo, to na rosnące wokoło rośliny i ogólnie rzecz mówiąc, odpoczywałem. Nagle na domku dla owadów zauważyłem siedzącą błonkówkę. Jej pojawienie się spowodowało kaskadę zdarzeń, dzięki którym w tym tygodniu zupełnie zmieniłem moją fotograficzną skalę.

Dowiedz się więcej

ISO 400

W dzisiejszym wpisie krótkie podsumowanie minionego tygodnia. Pogoda była kiepska lub fatalna, a mimo to udało się kilka razy po pracy wyskoczyć do Ogrodu Botanicznego. Trochę ciekawych rzeczy działo się na balkonie, a trochę na niebie. Żadnych fajerwerków, po prostu solidny, wiosenny tydzień.

Dowiedz się więcej