Operacja Balkon

 20160414-head Jak prawie każdy mieszkaniec bloku, posiadam własny balkon.  Głęboki na jakiś metr i szeroki na nieco ponad trzy metry nie jest może gigantem, ale i tak oferuje sporo miejsca na ogrodnicze fantazje. Zmienne były jego losy – był już suszarnią na pranie, centrum radiowo-telewizyjno-satelitarnym, a przez większość czasu klasycznym nieużytkiem. W tym roku postanowiłem to zmienić i spróbować stworzyć na moim balkonie przestrzeń dającą możliwość obcowania z przyrodą.

Dowiedz się więcej

Jeżeli jest niedziela, to musi padać

20160410-head Mamy już prawie połowę kwietnia jednak wiosna nadchodzi bardzo ociężale w tym roku. Pogoda nie dopisuje, temperatury nie zachwycają, a czystego nieba właściwie nie widać. W związku z wieloma sprawami osobistymi nie bardzo miałem czas na spacerowanie po Łódzkim Ogrodzie Botanicznym. Okazja trafiła się w zeszłą niedzielę.

Dowiedz się więcej

To co zdarzyło się w sieci, zostaje w sieci

Mój poprzedni wpis właśnie się zdezaktualizował. Okazało się bowiem, że kopia mojej poprzedniej strony (a przynajmniej jej część) została zarchiwizowana przez pewnego sieciowego bota i trafiła do swego rodzaju cyfrowego muzeum. Brawo bot! Szczerze mówiąc, ucieszyłem się – byłem przekonany, że moje wpisy zostały bezpowrotnie stracone. Ponieważ kopia była dość dokładna, udało mi się odtworzyć … Dowiedz się więcej

Botanik i okolice – odsłona kolejna.

20160410-head2 Kronika (wstrętne słowo 'blog’ zostawmy miłośnikom korporacji i sztucznego zangielszczania wszystkiego) moich wędrówek po Łódzkim Ogrodzie Botanicznym i jego okolicach. Wędrówek po Ogrodzie, łódzkich parkach, leśnej działce, balkonie… po wszelkich miejscach, w których mam kontakt z przyrodą. Wędrówek szlakiem owadów, ptaków, ciekawych roślin i pewnie też ludzi. Wędrówek nie tylko fizycznych, ale i metafizycznych – szlakiem moich myśli i zdarzeń, które mnie poruszają i fascynują.

Dowiedz się więcej

River Cottage

0412-head Jednym z moich ulubionych programów telewizyjnych jest seria o River Cottage, wiejskiej siedzibie znanego angielskiego kucharza, dziennikarza i (trochę) celebryty – Hugha Fearnley-Whittingstalla. Hugh przeniósł się z miasta do domku na wsi, a jego programy pełne są angielskiej prowincji w najlepszym tego słowa znaczeniu. Lokalny folklor, piękna, stara architektura, galeria ciekawych postaci, oraz przede wszystkim dobra natury, które można przerobić na pyszne potrawy.

Dowiedz się więcej

Marzenie

0409-head Jakie jest największe marzenie każdego plane spottera? Na przykład – zobaczyć największy samolot na świecie. Albo – zobaczyć samolot, który jest jeden jedyny na świecie. A może jeszcze lepiej – zobaczyć największy na świecie samolot, który został wyprodukowany w jednym egzemplarzu? Całkiem nieźle. Spełnianiem takiego właśnie marzenia zająłem się dzisiejszego dnia.

Dowiedz się więcej

Fresh Meat

0404-head Pierwszy tydzień kwietnia minął w prawdziwie zimowej atmosferze. Częste ulewy, opady gradu i śniegu takie, jakich nie było przez całą zimę. Do tego temperatura nieśmiało wychylająca się nieco powyżej zera. Jednym słowem tydzień zmarnowany przyrodniczo. Jedynie w sobotę warunki poprawiły się na tyle, że mogłem odwiedzić Ogród.

Dowiedz się więcej

Grand (?) Opening

0401-head Pierwszy kwietnia jest dla mnie dniem specjalnym – w tym dniu otwierają się bramy Łódzkiego Ogrodu Botanicznego, zaczyna się nowy sezon, zaczyna się prawdziwa wiosna. Pierwsza wizyta w Ogrodzie jest dla mnie rytuałem pożegnania zimy, osobistym spaleniem Marzanny i zapomnieniem o ciemnych i zimnych dniach. Niestety, pogoda nie zawsze chce dopasować się do nastroju chwili.

Dowiedz się więcej

Dualizm wiosenny

Ostatni dzień marca zaskoczył. I to wcale nie pozytywnie. Poranek był nawet słoneczny, chociaż bardzo zimny. Ekscesy zaczęły się dopiero po południu. Najpierw spadł grad. Po nim deszcz. Chwilę później sypnął gęsty, mokry śnieg, który padał na tyle długo, że zdążyły uformować się z niego spore pagórki. Po jakimś czasie wyszło słońce i zaczęło przypiekać … Dowiedz się więcej

Brak akcji

0322-head Po tygodniu wyśmienitej, słonecznej pogody wydawać by się mogło, że rozkwit wiosny jest formalnością. Tymczasem temperatura wcale nie jest wiosenna, a dzisiejszej nocy mieliśmy przymrozek. Miejmy jednak nadzieję, że to już ostatnie w tym sezonie zimowe akcenty i nie powtórzy się sytuacja sprzed dwóch lat, kiedy to podczas pierwszej kwietniowej wizyty w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym, przebijałem się przez śniegowe zaspy.

Dowiedz się więcej