Lut 202018
 
Znowu byliśmy tygodniami unurzani w szarości. Budziłem się codziennie rano z nadzieją, że zobaczę niebieskie niebo i zaraz po otwarciu oczu nadzieja znikała. Nieba nie było. Kolorów nie było. Światła też nie było. A jednak! Dzisiaj po raz pierwszy od długiego czasu zobaczyłem błękit i od razu poprawiło mi to zdecydowanie humor.

Czytaj dalej »

Gru 262017
 
Dzisiaj obudził mnie blask promieni słonecznych przeciskających się przez żaluzje. Na początku pomyślałem, że to chyba sen – przez ostatnie dni zajmowałem się głównie przemakaniem do suchej nitki na zmianę z ziębnięciem do szpiku kości. Po chwili zrozumiałem, że to jednak jawa i należy wykorzystać do maksimum ten zadziwiający stan atmosfery.

Czytaj dalej »

Gru 182016
 
20161216-head Dawno nie pisałem o samolotach. Nie ma w tym zresztą niczego dziwnego – trudno pisać bowiem o czymś, czego nie widać. Dzisiaj jest lepiej – siedzę sobie w ciepłym pokoju i oglądam stojące na płycie lotniska maszyny. Pogoda jest fatalna i nie zachęca do niczego, poza kolejnym kubkiem herbaty.

Czytaj dalej »

Cze 132016
 
s-head Kiedy byłem dzieckiem świat dzielił się na Wschód i Zachód. Różne były wtedy wyobrażenia o Zachodzie, różne jego symbole. Dla mnie jednym z nich był Boeing 747, a największym marzeniem wylądowanie takim samolotem w NYC, podziwiając po drodze panoramę złożoną z wieżowców Manhattanu. Minęły lata, zmienił się świat, ale 747 nadal jest dla jednym z najładniejszych samolotów.

Czytaj dalej »

Maj 252016
 
20160525-head A właściwie Quatar Airways. Po dwóch tygodniach narzekań na stan atmosfery, brak umiejętności oraz ogólnoświatowy spisek, wreszcie udało mi się zrobić sensowne zdjęcia samolotów na wysokościach przelotowych. Tym samym wykorzystałem nowy aparat do zadań, dla których go kupiłem. Jak się okazuje, nie było to jednak takie proste.

Czytaj dalej »