Dualizm wiosenny

Ostatni dzień marca zaskoczył. I to wcale nie pozytywnie. Poranek był nawet słoneczny, chociaż bardzo zimny. Ekscesy zaczęły się dopiero po południu. Najpierw spadł grad. Po nim deszcz. Chwilę później sypnął gęsty, mokry śnieg, który padał na tyle długo, że zdążyły uformować się z niego spore pagórki. Po jakimś czasie wyszło słońce i zaczęło przypiekać … Dowiedz się więcej

Brak akcji

0322-head Po tygodniu wyśmienitej, słonecznej pogody wydawać by się mogło, że rozkwit wiosny jest formalnością. Tymczasem temperatura wcale nie jest wiosenna, a dzisiejszej nocy mieliśmy przymrozek. Miejmy jednak nadzieję, że to już ostatnie w tym sezonie zimowe akcenty i nie powtórzy się sytuacja sprzed dwóch lat, kiedy to podczas pierwszej kwietniowej wizyty w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym, przebijałem się przez śniegowe zaspy.

Dowiedz się więcej

Tymczasem nad Grabią

0321-head Grabia to niewielka, ale bardzo urokliwa rzeka płynąca niedaleko Łodzi. Tak się składa, że mam dostęp do leśnej działki położonej dosłownie o 100 metrów od niej. Porośnięta kilkoma gatunkami drzew iglastych i liściastych, w tym oczywiście grabami, jest idealnym terenem na  wyprawy przyrodniczo-fotograficzne. W sobotę rozpoczęliśmy nad Grabią nowy sezon.

Dowiedz się więcej

3,5″ FTW!

0320-head Początek bieżącego roku jest naprawdę wyjątkowy w dziedzinie zjawisk astronomicznych. Po kilku koniunkcjach planet, komecie oraz widocznej w Polsce zorzy polarnej, dzisiaj przyszła pora na zaćmienie Słońca. Zaćmienie było częściowe, o bardzo dużej głębokości – w naszym kraju przesłonięte zostało od 65% do 80% tarczy Słońca. Niestety, całkowitego zaćmienia nie doczeka żaden z czytających te słowa, bowiem nastąpi ono dopiero za ponad 100 lat (oczywiście mowa tu o Polsce).

Dowiedz się więcej

Nadeszła!

0308-head Doczekaliśmy się – w niedzielę nadeszła prawdziwa wiosna. Trochę wyprzedziła kalendarz, ale chyba nikt się specjalnie tym nie przejął. Zimie trzeba przyznać, że nie była w tym roku specjalnie uciążliwa – ot, kilka dni mrozu, parę małych śnieżyc. Miejmy nadzieję, że pożegnaliśmy ją już definitywnie. A teraz – cieszmy się odrodzeniem świata i przyrody!

Dowiedz się więcej

Spooky

lumiahead „Robisz foty komórką” jest obelgą porównywalną do klasycznej – „Twoja matka klaszcze u Rubika” albo hermetycznej, znanej tylko graczom EVE Online – „Twój ojciec kopie veldspar”. Tak czy inaczej, przesłanie jest jasne – telefon komórkowy i aparat fotograficzny, to dwa różne przedmioty, nie mające wspólnego mianownika. I ja tak myślałem, aż do dzisiejszego poranka. Tymczasem, okazało się, że technika mocno poszła naprzód. Zacznijmy jednak od początku…

Dowiedz się więcej

Cicer cum caule

0303-head Dzisiejszy dzień był wyjątkowo „zabawny” pod względem meteorologicznym. Wychodząc rano z domu wpadłem w środek śnieżycy. Na szczęście temperatura była wysoka i śnieg od razu topniał. Później wyszło Słońce. Poświeciło chwilę i oddało pola przelotnemu gradobiciu, po którego zakończeniu spadła regularna mżawka. Wieczorem natomiast ze zdumieniem ujrzałem wszystkie gwiazdy na czystym niebie. Mieliśmy więc typowo marcowy, tytułowy „groch z kapustą”.

Dowiedz się więcej

Dogrywka

0103-head Marzec powitał nas mdłą, mglisto-pochmurną pogodą. Temperatura nadal utrzymuje się na poziomie solidnych +8C, ale mimo to wiosna nie może się jakoś zacząć. Nie miałem dzisiaj czasu na dłuższy spacer, zastanawiałem się, czy w ogóle jest sens gdziekolwiek wychodzić. W końcu zwalczyłem lenistwo i odwiedziłem obszar leżący pomiędzy Łódzkim Ogrodem Botanicznym, a dawnym składowiskiem gruzu budowlanego.

Dowiedz się więcej

Zimowios

2802head Ani zima, ani wiosna. Coś w stylu późnej jesieni, ale też nie dokładnie. Zamiast zimowego monochromatyzmu dzisiejszy świat posiadał odcień sepii, jak z bardzo starej i zniszczonej fotografii. Wszystko co widziałem było brunatno-szare, co najwyżej jasno brązowe. Nawet temperatura dostosowała się do nastroju – termometr wskazywał +6C, tymczasem było zwyczajnie zimno, jak w jakiejś opowieści o duchach, kiedy w środku dnia wieje mrozem.

Dowiedz się więcej

Zimowy monochromatyzm

head Czy zauważyliście, jak bardzo pozbawiona kolorów jest obecna pora roku? Czerń. Biel. Szarość nieba. Mrok. Od czasu do czasu, kiedy nie ma śniegu, wszelkie odcienie brunatnego i burego. Żadnej jaskrawszej, bardziej nasyconej barwy.  Idealna paleta do wywołania ciężkiej depresji. Spragniony kolorów umysł człowieka stara się wychwycić cokolwiek, co nie jest czarne, bure, albo białe. I tu swoją szansę dostają bohaterowie dzisiejszego wpisu.

Dowiedz się więcej