4 marca 2025

5 thoughts on “Inwazja pomarańczowej galaretki

  1. No i tym piękno-grzybowym wpisem kończymy ten rok… Oby następny był lepszy… 🙂

  2. Drogi Kolego.Serdecznie gratuluję wspaniałych wpisów.Zawsze znajdziesz coś na ciekawy temat felietoniku i super fotki. Te „galaretki” nadrzewne są fantastycznie pokazane.Życzę oby ten NOWY 2019, obfitował w jeszcze płodniejszą twórczość foto- literacką.
    Pozdrawiam.
    Jacek

    1. Dzięki Jacku i wzajemnie! Mam nadzieję, że będzie co fotografować i o czym pisać, no i że nie raz zrobimy jakieś wspólne safari w mikroświecie Botanika 🙂

  3. Przepięknie są te trzęsaki! W ponure dni nieco rozjaśniają otoczenie 🙂
    A te jasne, powycinane grzybki, pod nimi, wyglądają na rozszczepki pospolite.
    Ja i mój M akurat dzisiaj mieliśmy grzybowy akcent – zebraliśmy pierwsze, bardzo smaczne, zimówki aksamitnotrzonowe; a jest już całe multum wyrastających maleństw.

Comments are closed.