![]() |
W dzisiejszym odcinku balkon po raz kolejny przegra walkę z Łódzkim Ogrodem Botanicznym. Spotkamy też wiele much zajętych własnymi sprawami, zielone pająki na randce oraz kondora. Do archiwum trafią kolejne zdjęcia nowych gatunków, a na sam koniec będzie trochę o książkach. Tematów jest wiele – do roboty! |
Ptaki
Co w stawie piszczy?
![]() |
W ten weekend w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym miało miejsce bardzo ciekawe wydarzenie. W ramach Akademii Różnorodności odbyły się warsztaty zatytułowane „Przygody z wodą. Co żyje w stawie?”. Ich animatorem jest dr Grzegorz Tończyk, a skierowane są do szerokiego kręgu gości odwiedzających Ogród. |
Stalowa cytryna
![]() |
Wybrałem się do Parku Zdrowie na poszukiwanie wiosny. Chciałem zobaczyć, czy obudziły się już bezkręgowce, co porabiają ptaki i czy wyrosły jakieś ciekawe grzyby. Efektem spaceru było nabranie optymizmu, nawdychanie się wiosennego powietrza i ogólne odprężenie. Oraz spotkanie z motylem o stalowych nerwach. |
Quidquid Latine dictum sit, altum videtur
![]() |
Cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze. Nie inaczej jest z fotografią. Mgła i fotografia czarno-biała to gwarancja, jeżeli nie sukcesu, to przynajmniej „artyzmu”. W sobotę było dostatecznie dużo mgły, poszliśmy ją więc fotografować, bo taka okazja nie zdarza się często. |
Prawie!
![]() |
Każdy, kto robi zdjęcia, ma pewnie jakieś pragnienia dotyczące wymarzonej fotografii. Jeden chciałby zrobić idealne zdjęcie swoich dzieci na huśtawce, drugi laski rozłożonej na masce BMW. Ja natomiast mam dość specyficzne marzenie, związane z astronomią i samolotami jednocześnie. I prawie udało mi się je dzisiaj zrealizować. |
Trzej królowie (nieba)
![]() |
W dzisiejszym odcinku poznamy zalety mieszkania w bloku pomalowanym na biało, wzniesiemy wzrok wyżej, a potem jeszcze wyżej, aż do skali astronomicznej. Zastanowimy się też, czy siedem kilometrów to dużo czy mało? A wszystko to zrobimy nie opuszczając przytulnego i ciepłego pokoju. Co ma znaczenie w ten mroźny dzień. |
Organy i werble
![]() |
Ostatniego dnia starego roku nie mogłem nie wybrać się na jakiś przyrodniczo-fotograficzny spacer. Plany miałem dwa – w razie ładnej pogody odległy Las Łagiewnicki, a w razie pogody gorszej bliższy Park na Zdrowiu. Pogoda była ładna, ale nie czułem się jeszcze zbyt dobrze po wirusie, wybrałem więc pobliskie Zdrowie. |
Zupa grzybowa z dzięciołem
![]() |
Jest Boże Narodzenie. Przemykam od pnia do pnia, zamieram, celuję, robię kolejne zdjęcie. Las jest cały przesycony wilgocią. Mokre pnie drzew, mech nasiąknięty jak gąbka, wilgotna masa liści. A do tego, całkiem niedaleko ryczą lwy. |
Glapy fruwają
![]() |
Dzisiejszy wpis poświęcam wronie siwej oraz mojej koleżance z pokoju w pracy – Agnieszce. Skąd to dziwne zestawienie? Tego dowiemy się poniżej. Będzie też trochę o zawiłościach przedwojennej polszczyzny i dwói sprzed prawie stu lat. A wszystko to w wesołej atmosferze oczekiwania na Święta. |
Miejski drób
![]() |
Odwiedzający moją stronę mogą dojść do wniosku, że fotografuję same bezkręgowce. I właściwie jest to słuszny wniosek. Czasami jednak w obiektyw wlezie mi coś innego. Dzisiaj będzie odcinek o miejskim drobiu. Parafrazując cytat z kultowego filmu „Chłopaki nie płaczą” – orłów nie ma, ale też jest zaj…ście! |









