Bingo czyli Eureka!

bingo-head No i proszę – po jednym dniu przeszedł mi stan pustaka. Dzisiaj do głowy przyszedł mi ciekawy pomysł. Zastanowiłem się, co w dziedzinie fotografii przyniósł mi miniony rok i przy okazji odkryłem dlaczego miłośnik makrofotografii ma ciekawsze życie od miłośnika grubego zwierza. A przy okazji wcale nie marznie.

Dowiedz się więcej

Pustak

p-head Miniony tydzień był wyjątkowo słaby w dziedzinie przyrodniczo-zdjęciowej. Miałem sporą ochotę coś pofotografować, ale nie było okazji. Najpierw był mróz i nie dało się wyjść poza dom. Później spadł śnieg i zasypał wszystko to, co jeszcze nadawało się do zdjęć. A do tego jeszcze praca, zajęcia dodatkowe i szybko zapadający zmierzch.

Dowiedz się więcej

Polowanie na grubego zwierza

20160923-head Jak najlepiej spędzić wolne, piątkowe przedpołudnie? Oczywiście fotografując w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym. Pogoda dopisała, po chłodnej nocy wstał piękny, słoneczny dzień. Miałem zamiar poszukać grzybów, ale grzyby nie chciały dać się znaleźć. Trafił się za to gruby zwierz w trzech odmianach. Gruby, rzecz jasna, w mojej skali.

Dowiedz się więcej

Lekcja anatomii doktora Crabro

20160917-head Kto jest królem podwórka? Jak prawidłowo zjeść motyla? Dlaczego warto gapić się na ścianę? Na te pytania odpowie dzisiejszy wpis. Dodatkowo dowiemy się, jakie kwiaty warto obserwować w drugiej połowie września. Będzie też o malarstwie holenderskim i jednej odgryzionej głowie.

Dowiedz się więcej

Kuchenne ewolucje

ewoh Wymyśliłem. Połączę stronę przyrodniczą z kulinarną – na to jest zawsze moda. Nazwę ją (jako fan Darwina) „Kuchenne Ewolucje”. Będę dużo krzyczał, ciskał się i używał wyrazów zaczynających się na „k” i „ch”. Jako składniki posłużą mi bezkręgowce – lubię je. No i muszę jeszcze pomyśleć o buziaczkach i papatkach na koniec wpisów.

Dowiedz się więcej

Dobry plan (bo bliski)

20160815-head Wpadł mi do głowy świetny pomysł. Często pokazuję zdjęcia z Łódzkiego Ogrodu Botanicznego, ale są na nich przeważnie małe stwory. Nie widać skali, nie widać wielkości terenu po jakim się poruszam. Dzisiaj postanowiłem pokazać jak duży jest Ogród. Wszystko szło dobrze, dopóki nie nadziałem się na pierwsze bezkręgowce…

Dowiedz się więcej

Osa czy tygrys?

20160813-head Miniony tydzień był, mówiąc krótko, beznadziejny. Fatalna pogoda i nawał pracy sprawiły, że od niedzieli nie miałem okazji pójść na spacer. Dopiero dzisiaj odwiedziłem ponownie Łódzki Ogród Botaniczny. Wizyta nie była długa, ale za to udało mi się spotkać dwa bardzo ciekawe zwierzaki – motyla i pająka.

Dowiedz się więcej

Motyla noga!

20160805-head W komentarzu pod moim ostatnim wpisem kolega Krzysiek napisał – „niezwykle staranne zdjęcia…”. Tak się nad tym zastanowiłem i faktycznie, większość moich zdjęć wygląda jak wyrzeźbiona z cukierków, zwanych landrynkami. A następnie zalaminowanych w plastiku. Dzisiaj zastanowię się, dlaczego tak jest, a na koniec rzucę coś brudnego.

Dowiedz się więcej

Konik jaki jest, każdy widzi

kon-head Nie tylko przyrodą człowiek żyje. Dzisiejszy tytuł jest oczywiście parafrazą cytatu z „Nowych Aten” Xiędza Benedykta Chmielowskiego, a w samym wpisie będzie trochę o koniach – tych znacznie mniejszych, a także książkach – bo czytać warto. Wszystko z dodatkiem zdjęć, kiepskiego humoru oraz dygresji – „Melancholikom dla rozrywki”.

Dowiedz się więcej