4 marca 2025

4 thoughts on “Spokojnie, to tylko…

  1. Wyrazy współczucia składam. 🙂 Ale jakoś nie wierzę, żeby tam naprawdę było tak pusto, może coś wyszło nie tak z pogodą? No wiesz, za ciepło, za zimno, za mokro, za sucho i w ogóle.
    A koromorany ponoć zalatują i do nas, ale nigdy żadnego nie widziałam. W sumie nic dziwnego, rzadko nad Wisłą bywam. 😉 Fajnie Ci zapozował ten z rozłożonymi skrzydłami. A mucha wygląda na bąkowatą – jak rozumiem, ze spotkania z nią uszedłeś w całości. Mnie się jeszcze nigdy żaden bąkowaty nie trafił i sama nie wiem, czy się z tego powodu smucić, czy cieszyć.

    1. Pewnie winny był wiatr. Cały czas był sztorm, Bałtyk się huśtał i wiało niesamowicie. No i podejrzewam, że brak czasu robił swoje – z potomkiem przelatywaliśmy jak bolidy Formuły 1 przez te wydmy i jeziora 🙂 Ale ważek i ptaków nie było – zauważyłbym. W następnych odcinkach pojawi się kilka owadów i bardzo ciekawy gatunek ptaka. Ale to później – po powrocie do Łodzi poszedłem do Ogrodu i w ciągu godziny zrobiłem więcej zdjęć niż na całym urlopie – będę więc jakoś te wpisy ze sobą mieszał, żeby nie zanudzać. Kormorany są najbliżej mnie chyba na zbiorniku Jeziorsko, ale byłem tam ze dwa razy w życiu, więc nie wiem jak jest teraz. A bąkowaty też był jakiś ospały albo najedzony. Za to robił wrażenie – duży był i jak sobie wyobraziłem go wbijającego się w moją nogę, to brrrr 🙂

  2. Generalnie nad morzem zawsze jest pusto, a przynajmniej dotyczy to ptaków (tych paru mew nie liczę). Słowiński PN jest natomiast rajem dla wielbicieli rykowiska z uwagi na – paradoksalnie – największe zagęszczenie jeleni w Polsce:)

    1. Jednego jelenia tam spotkałem – siebie 🙂 Z ssaków widziałem….. eeeeeeee….. nic? Psy i koty, o tyle.

Comments are closed.