4 marca 2025

7 thoughts on “Ogrodowe ostatki

  1. Pięknie,

    szablaki wyglądają na zwyczajne. Jeśli nie sprawdzi się fus o znaczącym ochłodzeniu (z wystąpieniem zimowych akcentów), a na początku listopada zrobi się ciepło, to jeszcze 3 gat. szablaków, 2 gat. żagnic i obie straszki powinny latać.
    Niestety, koledzy ornitolodzy raportują pierwsze jemiołuszki – póki co w N Polsce – co oznacza, że chłód jest blisko, zaś południkowa cyrkulacja może go nagle i (nie)spodziewanie sprowadzić w nasze strony.

    Cieszę się, że udało się ustrzelić francuskiego rodzynka. Jednakowoż wydaje mi się, że trasa Orly – Pekin weszła na stałe do siatki połączeń tej linii.
    Mi również ostatnio udało się uwiecznić na matrycy udającego się do Monachium japońca w barwach Gwiezdnych Wojen, pakistańskiego 772, jak i samoloty dwóch linii z Singapuru – A359 narodowych ichnich linii oraz 788 Scoot’a na trasie z Tegel do Państwa-Miasta na Płw. Malajskim.

    1. Widziałem prognozy i wybieram ten wariant z utrzymaniem się temperatury na poziomie 20C 🙂 Oby jak najdłużej. Niestety, dzisiaj w nocy był już chyba przymrozek, więc marne szanse na dłuższą aktywność owadów.

      Co do Francuza masz rację – zauważyłem, że zaczął latać na tej trasie regularnie. Niestety, zawsze pod słońce, co daje słabe rezultaty na matrycy. Singapur, Pakistan i Japończyk latają w mojej okolicy, ale prawie zawsze jakieś 30-40km ode mnie. Złapanie ich blisko jest wydarzeniem, pewnie spowodowanym lokalną pogodą i zmianą kursu. Scoota widuję często na radarze i zawsze daję się nabrać. Leci jakiś czas kursem prosto na Łódź, a potem sobie skręca na południe i pa-pa 🙂 Za to niedawno złapałem prawdziwą gwazdę, ale o tym będzie w którymś z kolejnych wpisów.

        1. Dorniera to na radarze mogę Ci tylko pokazać, bo chyba zrobiłem jakieś zrzuty ekranu 🙂 Ale ten co go pokażę też będzie całkiem fajny 🙂

  2. Niedzielę spędziliśmy w lesie i to, co mnie zdziwiło, to prawie całkowity brak futrzastych i pierzastych, ale spora dawka owadów. Myślałem, że zimne noce zagoniły je do kryjówek, a tu proszę:)

    1. No proszę 🙂 U nas z kolei sporo (sporo jak na miasto) ptaków, a z owadami coraz bardziej krucho. Na szczęście samoloty nie odlatują na zimę 🙂

  3. W tym roku słoneczna jesień minęła mi za szybko, więc z jesiennych klimatów u mnie tylko wrzosy. Do szczęścia brakuje ważek i jesiennych kwiatów… Też lubię fotografować samoloty, tym bardziej, że pasażerskie lądują niedaleko mnie 🙂

Comments are closed.