4 marca 2025

15 thoughts on “Motyle dzienne Łodzi

  1. Moje serdeczne gratulacje!

    Książka przyswajalna także dla amatorów, a wręcz zupełnych laików. Cenię sobie w tego typu opracowaniach brak nadętej formy. Sądząc po zrzutach z ekranu – udało Wam się. Zobaczymy, jak pozycja przyjmie się wśród mieszkańców Łodzi i okolic.
    Skąd pomysł z kołonotatnikiem?

    1. Książka w założeniu miała być terenowo-edukacyjna. Stąd podejście popularnonaukowe, dużo ilustracji i podstawowych informacji. Ponieważ jest to w głównej mierze atlas do identyfikacji motyli, kołonotatnik jest bardzo dobrym rozwiązaniem – w terenie otwiera się go na wybranej stronie, a resztę zagina do tyłu. Klejona albo szyta książka szybko by się rozpadła od takich działań 🙂

  2. Piękna praca! – gratulacje. I marzy mi się, żeby ukazało się coś podobnego dotyczącego Puszczy Knyszyńskiej.
    Ja także pamiętam swoje pierwsze przyrodnicze książki – w „wędrującym” punkcie bibliotecznym – i moje wielkie zauroczenie nimi. Potem kupiłam je w antykwariacie: Witold Tyrakowski – „W lesie”, Maria Kowalewska, Maria Kownacka – „Głos przyrody”.

    1. Dziękuję! Chociaż to brzmi dziwnie na pierwszy rzut oka, można spróbować samemu rozpocząć taką inicjatywę. Na pewno jest bardzo wiele materiałów na temat Puszczy, trzeba tylko je zebrać, opracować i znaleźć kogoś, kto to wyda. Na pewno jest to całkiem realne!

    1. Dziękuję 🙂 Dla mnie to ogromna satysfakcja, przede wszystkim dlatego, że w tej książce jest naprawdę kilka(naście) solidnych lat mojego łażenia po Ogrodzie 🙂

    1. Wysłałem Ci zapkę na FB, także jak masz chęć, to się dogadamy i wyślę przesyłkę w przyszłym tygodniu 🙂 A jak nie na FB to botaniklodz@gmail.com – oczywiście gratis.

    1. Tego jeszcze nie wiem, ale jutro będę na spotkaniu z osobami bardziej zorientowanymi, to postaram się odpowiedzieć.

  3. Szczerze gratuluję wiedzy, współautorstwa książki świetnego wydawnictwa. Myślę, że taka pozycja dotycząca np. motyli występujących w najbliższym otoczeniu może stać się doskonałym zaczątkiem pasji przyrodniczej dla wielu łodzian, ale i ja sama (poznanianka) też chętnie bym ją przeczytała 🙂
    Uważam, że ta książka powinna bezwzględnie być dostępna w Ogrodzie botanicznym – tam przychodzi mnóstwo dzieci (i wycieczek szkolnych i przedszkolnych), które są zainteresowane przyrodą.
    Spodziewam się, że wiele zdjęć (jeśli nie wszystkie) jest Twojego autorstwa. Czy tak?

    1. Dziękuję 🙂 Taką właśnie mieliśmy nadzieję, tworząc tę książkę – że stanie się bodźcem i pomocą przy poznawaniu przyrody przez młodych ludzi. W książce jest bardzo dużo fajnych zdjęć, spora część z nich jest faktycznie moja, co mnie bardzo cieszy, bo moje godziny łażenia po Ogrodzie nie pójdą na marne 😉

Comments are closed.