Nie chce mi się

20160628-head Prowadzenie strony z kroniką przyrodniczo-fotograficzną to ciężka praca. Wymaga poświęcenia dużej ilości czasu, zaangażowania i energii. A ja mam teraz urlop, który spędzam w mieście. I mam kryzys – nie chce mi się. Dlatego dzisiaj wpis w wersji dla nowego pokolenia – obrazkowy.

Siedzę w domu, za oknem błękit nieba, letnie powietrze wpada przez okno, słucham jakichś rytmów wakacyjno-ibizowych, jak na przykład ten. Przeglądam zdjęcia z wczorajszego spaceru po łące. Dużo ich, niektóre całkiem fajne, złapało się trochę nowych zwierzaków. Na przykład jakieś fajne błonkówki. I dużo muchówek. I kilka motyli. Normalnie musiałbym zastanowić się nad jakąś ideą przewodnią wpisu, napisać trochę tekstu, rzucić ze dwa słabe dowcipy. A przede wszystkim napracować się przy identyfikacji owadów, potwierdzić na forum, poszukać o nich wiadomości w sieci, wyszperać jakieś ciekawostki. I jeszcze wybrać zdjęcia, obrobić je, wreszcie wyedytować całość i wysłać do sieci. Jak już pisałem, mam urlop i nie chce mi się. Dzisiaj będą same zdjęcia.

PS. Podoba mi się zdjęcie złotooka – te zielone klimaty mają coś w sobie. Z kolei złota pszczoła jest jak jakiś acid trip z książek Irvine’a Welsha. Dwa dobre zdjęcia na dwie godziny chodzenia po łące to, moim zdaniem, dobry wynik.

20160628-02 20160628-01 20160628-04
20160628-03 20160628-08 20160628-07
20160628-05 20160628-06 20160628-09

9 komentarzy do “Nie chce mi się”

  1. Bardzo ładne zdjęcia 🙂 Szkoda, że nie można oglądać ich za pomocą strzałek, tylko trzeba otwierać każde osobno. Błonkówka na kwiatku jest superowa! Złotooki często goszczą jesienią w moim mieszkaniu.
    Prowadzenie bloga to ciężka robota. Też czasem odczuwam znużenie nieustannym obowiązkiem. Życzę Ci miłego odpoczynku 🙂

    • Dzięki 🙂 A te zdjęcia to trochę z premedytacją zrobiłem, żeby ludzie oprócz zdjęć czytali też to, co napisałem. Ale może zreformuję podejście 🙂

      • Czytają, czytają. 🙂 Świetnie przecież piszesz. A otwieranie zdjęć po jednym mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, oglądam wtedy co chcę i w takiej kolejności w jakiej chcę, a nie takiej, jaką przewidział autor. 😉

      • Zawsze najpierw czytam wpisy, a potem oglądam zdjęcia. Klikanie każdego oddzielnie zajmuje niepotrzebnie dodatkowy czas.
        Znam fotoblog podróżniczy z podobnym układem tekstu i zdjęć jak u Ciebie. Można tam kliknąć pojedyncze zdjęcie lub zestaw kilku pod fragmentem tekstu albo po przeczytaniu całości obejrzeć zdjęcia po kolei za pomocą strzałek. Taki wybór wydaje mi się wygodny.

    • Owady to u mnie priorytet. Żałuję tylko, że nie ma wystarczająco czasu na ich fotografowanie. Człowiek powinien pracować zimą, kiedy i tak nie ma nic ciekawego i jest ciemno, a odpoczywać latem 🙂

    • Widać przyciągam Pollenię 🙂 A tak poważnie, to muchówek i błonkówek jest teraz mnóstwo. Gdzie się nie skieruje obiektywu, to zawsze coś się trafi. Uwielbiam ten czas.

      • Z Polleniami sprawa jest bardziej skomplikowana, niż tylko zwykłe przyciąganie. To muchy przede wszystkim wczesnowiosenne (zapewne zimują w postaci dorosłej) i jesienne. Nie bez powodu mają futerko na grzbiecie. 😉 Latem też się trafiają, ale dużo rzadziej, więc każda Pollenia napotkana o tej porze jest warta uwagi. 🙂

Możliwość komentowania została wyłączona.