Sty 312017
 
Muzyka sfer

Dzisiaj będzie kompletne pomieszanie z poplątaniem czyli krótka opowieść o tym, jak wyjście na balkon zaowocowało zdjęciami tego, co na niebie i tego, co na ziemi, a powrót do domu uruchomił swobodny strumień świadomości na temat muzyki sfer i metod kompresji dźwięku.

Sty 282017
 
Soboting

Sobota przywitała nas, o dziwo, piękną pogodą, łamiąc zasadę, że w weekend musi być szaro i ciemno. Temperatura znacznie się podniosła, z dachów zaczęło kapać, a na moim południowym oknie usiadła mucha i to w dodatku żywa. Nie było wyjścia – trzeba było iść na spacer.

Sty 232017
 
Peklowane belemnity

Dzisiaj miałem napisać same mądre rzeczy na temat skamieniałych głowonogów z późnego triasu – belemnitów. Zacząłem przeszukiwać sieć i jak zwykle natknąłem się na nieprzebrane oceany ludzkiego oszołomstwa. Jak zwykle w takich przypadkach zdenerwowałem się srodze, ale postanowiłem, że jednak belemnity wygrają dzisiejszą walkę o temat wpisu.

Sty 182017
 
Ciepły wieczór w zimie

Przyrodą interesuję się od wczesnego dzieciństwa. Od zbierania grzybów z rodziną w podłódzkich lasach, kolekcjonowania krzemieni z piaskownicy, przez fascynację filmami przyrodniczymi w czarno-białej telewizji i zbieranie szkieletów belemnitów wyciągniętych z gliny mojego osiedla, aż do przyrodniczej fotografii.

Sty 152017
 
Bingo czyli Eureka!

No i proszę – po jednym dniu przeszedł mi stan pustaka. Dzisiaj do głowy przyszedł mi ciekawy pomysł. Zastanowiłem się, co w dziedzinie fotografii przyniósł mi miniony rok i przy okazji odkryłem dlaczego miłośnik makrofotografii ma ciekawsze życie od miłośnika grubego zwierza. A przy okazji wcale nie marznie.

Sty 142017
 
Pustak

Miniony tydzień był wyjątkowo słaby w dziedzinie przyrodniczo-zdjęciowej. Miałem sporą ochotę coś pofotografować, ale nie było okazji. Najpierw był mróz i nie dało się wyjść poza dom. Później spadł śnieg i zasypał wszystko to, co jeszcze nadawało się do zdjęć. A do tego jeszcze praca, zajęcia dodatkowe i szybko zapadający zmierzch.

Sty 082017
 
Prawie!

Każdy, kto robi zdjęcia, ma pewnie jakieś pragnienia dotyczące wymarzonej fotografii. Jeden chciałby zrobić idealne zdjęcie swoich dzieci na huśtawce, drugi laski rozłożonej na masce BMW. Ja natomiast mam dość specyficzne marzenie, związane z astronomią i samolotami jednocześnie. I prawie udało mi się je dzisiaj zrealizować.

Sty 062017
 
Trzej królowie (nieba)

W dzisiejszym odcinku poznamy zalety mieszkania w bloku pomalowanym na biało, wzniesiemy wzrok wyżej, a potem jeszcze wyżej, aż do skali astronomicznej. Zastanowimy się też, czy siedem kilometrów to dużo czy mało? A wszystko to zrobimy nie opuszczając przytulnego i ciepłego pokoju. Co ma znaczenie w ten mroźny dzień.

Sty 052017
 
Termiczne nieporozumienie

W ciągu ostatnich kilku dni nawiedziła nas zima. Nasypało śniegu, chwycił lekki mróz. Taka sytuacja ma wiele minusów i jeden plus – można zrobić zimowe zdjęcia. Ale jak tego dokonać, siedząc w pracy przez cały czas kiedy jest widno na dworze? Jedynym sposobem jest poranna sesja w drodze do pracy.

Sty 022017
 
Organy i werble

Ostatniego dnia starego roku nie mogłem nie wybrać się na jakiś przyrodniczo-fotograficzny spacer. Plany miałem dwa – w razie ładnej pogody odległy Las Łagiewnicki, a w razie pogody gorszej bliższy Park na Zdrowiu. Pogoda była ładna, ale nie czułem się jeszcze zbyt dobrze po wirusie, wybrałem więc pobliskie Zdrowie.