4 marca 2025

4 thoughts on “Stalowa cytryna

  1. Piękne ptasie zdjęcia 🙂 Fajnie, że upolowałeś pełzacza. Zazdroszczę spotkania z wiewiórką i cytrynkiem.
    W Bydgoszczy od wczoraj temperatura podskoczyła powyżej 10’C, ale niestety wiał silny i lodowaty wiatr.

  2. Jak na późny listopad nie jest tak źle. Co ja piszę! Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze! Na Warmii też jest stalowo, ale nie mam na myśli nerwów motyli, a kolor nieba. Od nocy czekamy na sygnał, że można już ruszać w teren i jak na razie – nici z tego. PS. Szkoda, że samoloty pasażerskie nie latają w kluczach :)))

  3. Bardzo ładne zdjęcia. Świetnie ustrzeliłeś sójkę i pełzacza. Cytrynek przed snem zimowym chyba zapomniał wysprzątać swoją kryjówkę i teraz ma okropnie brudne skrzydełka. 😉
    A dlaczego nie ma fotki awangardowego sedesu? 😀

  4. Moim skromnym zdaniem powinieneś zostać endorserem tego aparatu NIKONA :p Zamiatasz wszystkie szkła systemowe jakie miałem ich w ręku, jak i FIJIowe. Po prostu niesamowite. Gapie sie na ta wiewiórkę i uwierzyc nie mogę. Świetna jakość, kadri, ujęcie (no ale to już Twoja zasługa :p).
    Na upierdliwe motyle mam taki sposób. Biegnę za nimi delikatnie kiedy latają i zdjęcia robię sekunde po tym jak usiądą. Mają jakąś taką dziwną naturę, ze kiedy już siadają to nie zrywają się obsesyjnie. Natomiast skradanie się do siedzącego najczesciej skutkuje spłoszeniem . No chyba że dziad się wygrzewa :p
    U mnie różnych grzybów na drzewach i pniach pełno ale śluzowców nihuhu.
    Świetny set wszystkiego, samolotu jak zwykle też, pozdrawiam! 🙂

Comments are closed.