4 marca 2025

5 thoughts on “Rzeka świadomości

  1. Wielkie brawa za kolejny arcyciekawy wpis uzupełniony super fotkami.Widać prawdziwego miłośnika przyrody.Bardzo literacko przekazane są czytelnikowi osobiste obserwacje świata owadów z balkonowego botanika.Niezły materiał dydaktyczny.Może kiedyś doczekamy się książki Twojego autorstwa zawierającej zbiór wpisów.Na temat komet wolę się nie wypowiadać ( choć podziwiam umiejętność ich rozpoznawania i obserwacji),żeby znów nie pomylić astrologii z astronomią 🙂

    1. Cieszę się, że Ci się podobało. Książka była by fajną sprawą i trochę już się nad tym zastanawiam – może się uda. A co do komet – jeszcze astronautyka zostaje do pomylenia 🙂

  2. Grzegorz,

    nie uczyłeś kiedyś przypadkiem pewnego młodego zwiedzającego pomiaru czasu z pomocą ogrodowego zegara słonecznego? Z relacji znajomej mojej a owego młodzieńca babci (Łodzianki z urodzenia) wynika, że jakiś jegomość z aparatem wziął się za niesienie kaganka oświaty i młodego humanistę (jest dobry w historii – testowałem osobiście) wprowadzał w arkana zgoła innej dziedziny wiedzy.

    Zazdroszczę balkonu. Nie zadepcze go dzieciarnia, nie podleje go psiarnia, nie przejedzie po nim betoniarka, nie wykosi go kosiarka. Z ww. powodów mój podokienny naziemny ekosystem – „kwietnik” jest kwietnikiem tylko z nazwy.

    1. Hmmmmm, możliwe, że to byłem ja. Jeżeli jegomość miał na głowie wojskowo-tropikalny kapelusz, to nawet na pewno 🙂 Wiesz, my tworzymy takie wilcze stado w Botaniku – kilkunastu fotografów-miłośników przyrody. Łazimy po krzakach, robimy skłony, przysiady, leżymy na alejkach. A jak nam się znudzi, albo jak nieostrożna ofiara podejdzie zbyt blisko, dopadamy do niej. Nie ma znaczenia, czy to kobieta, mężczyzna czy dziecko. Już się nie pozbędzie. Potrafimy godzinami truć o robakach, ekosystemach czy pasożytach. Wie to każdy, kto miał nieszczęście podejść zbyt blisko 🙂
      Balkon zarósł i się zachwaścił. W przyszłym roku wywalam wszystko, zmieniam dekorację, zmieniam ziemię i skrzynki. Stawiam na pnącza i sukulenty. Na hyzopa, lawendę i podobne. Oczywiście domki z owadami, terraria i wiadra zostają. A nawet założę się, że będzie ich więcej. Na przykład w tym tygodniu zacząłem pierwszy raz hodować mrówki. Na 100% do wiosny będę miał więcej gatunków, poza złapanym z natury Lasius niger 🙂

Comments are closed.