4 marca 2025

4 thoughts on “Cztery rusałki

  1. Grześ,

    gdyby „twój” dzięcioł był białogrzbietym, wstrząsnąłbyś – oj wstrząsnął – łódzkim ornitologicznym (pół)światkiem. Na szczęście to tylko (Dendrocopos medius), a po naszymu: dzięcioł średni.
    Ja tegoroczne spotkania z „ptakiem, który dzieci przynosił” zacząłem od jego szwarcpiórego kuzyna z leśnych ostępów.

    Dzisiejszy dzień był piękny!

    1. Łe, to lipa z tym dzięciołem 🙂 Ale tak na marginesie – kiedyś na naszym betonowym osiedlu pojawił się flaming – taki całkiem żywy i prawdziwy. Nastąpiła sensacja lokalna, a potem okazało się, że uciekł z jakiejś podłódzkiej kolekcji lokalnego biznesmena 🙂 Czyli wszystko jest możliwe 🙂 Tekst poprawiłem. A te dzięcioły, szczególnie w takich pozach, to dla mnie (prawie) wszystkie wyglądają tak samo 🙂

  2. Nigdy nie widziałam żadnej bęsicy i aż sobie o nich poczytałam. Czasami żałuję, że się nie ma oczu dookoła głowy i nie rejestruje się więcej 😉

Comments are closed.