4 marca 2025

13 thoughts on “Lublinek

  1. Niestety, muszę Cię zmartwić. Podobnie jak dla jerzyków, wróbli, szpaków, gołębi, tak i dla pustułek środowisko miejskie jest wabikiem, którego szybkie zmiany (wyburzenie starej zabudowy przemysłowej, docieplenie budynku, etc.) mogą w krótkim czasie skasować dużą część populacji. Wolałbym widzieć pustułki w naturalnym środowisku – w opuszczonych gniazdach krukowatych (w tym gawronów, których sytuacja zaczyna robić się nieciekawa) położonych w wyspowych lub pasowych zadrzewieniach w mozaikowym krajobrazie rolniczym.

    1. Pustułka, którą widziałem zamieszkuje pewnie obszar leśny. Las jest chroniony, obok jest lotnisko, więc istnieje duża szansa, że nic tam nowego nie wybudują. Natomiast na naszym osiedlu chyba już wszystkie bloki zostały ocieplone, a ptaki przetrwały. Miejmy nadzieję, że taki stan się utrzyma. Czemu sytuacja gawronów robi się nieciekawa? Nadal widuję ich bardzo dużo – możesz napisać coś więcej o tym? Dzięki za komentarz i czytanie 🙂

      1. Hej,

        w ciągu dekady liczebność gawrona zmniejszyła się o połowę. Jest to gatunek zanikający, zwłaszcza w natywnym środowisku, jakim jest urozmaicony krajobraz rolniczy. Powyższe dane zbierane są w ramach Monitoringu Flagowych Gatunków Ptaków od kilkunastu lat.
        Zerknij na stronę Państwowego Monitoringu Środowiska, powinna być już dostępna aktualizacja za 2016. W Ornis Polonica AD. 2011 również był artykuł traktujący o spadku liczebności „gapy” w Wielkopolsce.

  2. Pustułka – przepiękny ptak. Muchówki, motyle i ważki znam, ale samoloty i pociągi … hmmm … to najwyraźniej jakieś nowe rodziny 😉 Twoje zdjęcia jak zwykle „brzytwa” i przez Ciebie, żeby było jasne coraz częściej kucam i klękam nad rozmaitymi „chitynowymi pięknościami” 🙂

    1. Samoloty i pociągi zaliczają się do rodzin większych owadów. Nie wiem czy dotarły już na Północ, ale u mnie są 🙂 Bardzo się cieszę, że trochę zmieniłeś stosunek do drobnicy bezkręgowej 🙂 Warto!

      1. co Ty, u nas największy pociąg to mają ludziska … do gorzały 😉

  3. Wbrew pozorom takie śródmiejskie nieużytki bywają ciekawsze od niejednego parku. Podejrzewam, że ciekawych gatunków jest tam znacznie więcej i, ponieważ żyją w zagęszczeniu, łatwiej je znaleźć i obserwować. PS. Fota doskonała!

    1. Uroczysko Lublinek samo zajmuje, bagatela, ponad 90 hektarów. A stanowi małą część całego obszaru wokół lotniska. Na pewno jest tam bardzo dużo ciekawych gatunków – na tablicach informacyjnych są nawet jastrzębie – ale trzeba mieć czas, żeby je spenetrować. Taki mam plan na ten sezon – więcej Lublinka.

      https://www.google.pl/maps/@51.7274588,19.384025,3411m/data=!3m1!1e3 – wszystko na północ od lotniska to Uroczysko Lublinek z okolicznymi polami/łąkami.

  4. Przecież pustułek nad naszym osiedlem krąży całe mnóstwo. I są dobrze widoczne, a nawet słyszalne od kilku już lat. Jak będziesz szedł do spożywczaka, to zerknij co się dzieje w okolicach dachu tego i wieżowców obok 🙂
    W sobotę „uratowałem” jednego młodzika obok naszej najbliższej kładki. Siedział sobie w trawie przy samej drodze. Zebrało się przy nim liczne konsylium. Wszyscy zastanawiali się co z nim dalej zrobić. Ptaszor wyglądał na zdrowego. Dał się wziąć w ręce i zachowywał się spokojnie. Polecieć jednak nie zamierzał. Trochę go zmusiłem. Za bardzo mu to jednak nie wychodziło i wylądował 15-20 metrów dalej w trawie. Żeby nie stała mu się jakaś krzywda od biegających wszędzie psów i ciekawskich dzieciaków, umieściłem go na sporej wysokości pod kładką (tam gdzie często gołębie siadają), poza zasięgiem rąk. Myślę, że trochę odpoczął i w końcu sobie odleciał.

    1. No wiem, nieraz z balkonu widzę jak „zawisają” albo gonią się z krukowatymi. Ale gniazd nie widziałem obok siebie. Nie mówiąc już o jakichkolwiek zdjęciach. Te były pierwsze. Brawo za akcję z ptaszorem – może w coś walnął i był trochę oszołomiony po prostu?

  5. Pustuuuułkaaa…ślicznota 🙂
    No klasyka…Ludzie mają wypasione aparaty, kamery ale jak pojawia się ufo czy kosmita to nagle wszyscy robią zdjecia kalkulatorem albo nie robią i tylko opowiadają :p
    Wardzanka powiadasz. No i kolejna rzecz do mojej wiedzy. Przeszperałem, poczytałem, zostało w głowie na stałe. Dlatego lubię szperać po blogu 🙂

Comments are closed.