4 marca 2025

16 thoughts on “I gniazdem są owadów i gajów okrasą

  1. Przeczytałem z przyjemnością, gdyż sam jestem grzybiarzem.. Problem tylko w tym, że jesienią jest rykowisko i parę innych, przyrodniczych atrakcji, więc czasem trudno pogodzić to ze zbieraniem.. Raczej nie zgodzę się, co do spadku popularności grzybiarstwa. Znam miejsca, gdzie w sezonie nie można zaparkować samochodu, bo nie ma miejsca. Dlatego coraz częściej zastanawiam się nad rozszerzeniem liczby gatunków o te, które można zbierać poza głównym sezonem. PS. W raju grzybiarza mieszka mój norweski kumple. Tam nikt grzybów nie zbiera, więc nie ma żadnej konkurencji ii może wkurzać mnie zdjęciami setek rydzów i borowików:)

    1. Na forum, do którego dałem linka, jest kilka osób, które eksperymentują z jedzeniem różnych „dziwnych” gatunków grzybów. Szalenie ciekawa i zajmująca lektura! Świetnie się o tym czyta, natomiast sam raczej pozostanę przy bardziej znanych mi gatunkach 🙂 A propos kumpla z Norwegii – dawno temu czytałem książkę Polki, która przeniosła się do USA na kilkuletni kontrakt. Ponieważ była to Polka z krwi i kości, zbierała tam grzyby. Kiedy koledzy jej dzieci dowiedziały się o tym, doniosły swoim rodzicom, nauczycielom, policji, etc. Skończyło się na posądzeniach o czary, trucizny i tym podobnymi banialukami. Tam też nikt nie zbiera grzybów, a wręcz uważa to zajęcie za niebezpieczne i podejrzane. Co kraj, to obyczaj 🙂

    1. Dziękuję pięknie! I gratuluję okrągłej „rocznicy” na Twoim blogu. Udało mi się go odnaleźć – kiedyś miałem w ulubionych i gdzieś mi przepadł. Bardzo ciekawa lektura i pełno świetnych zdjęć – będę miał co czytać na dłuższy czas!

      1. Bardzo mi miło 🙂 a ja z kolei poczytam sobie u Ciebie, grzybowe już wyszukałam, bo ich kilka tylko, ale inne tak samo warte poczytania, wszak nie samymi grzybami człowiek żyć powinien 😉 🙂 Zdrowia życząc, pozdrawiam! 🙂

  2. Ale się rozpisałeś! Bardzo ładne zdjęcia. Najciekawsze są białe grzyby w kształcie palców oraz grzyb wachlarz.

    1. Dzięki 🙂 Akurat na tych dwóch zdjęciach jest ten sam gatunek, tylko w różnych fazach rozwoju. Jeden z moich ulubieńców – próchnilec gałęzisty (Xylaria hypoxylon).

  3. Przeczytałem bez trudu. To że grzybiarska tradycja zanika to jakiś mit chyba. Zbieram co roku i co roku pełno samochodów przy drodze.
    A na 2 zdjęciach są porosty czyli pół grzyby 🙂
    A kijem również muchomora niejednego zmasakrowałem…

    1. W sumie chyba przesadziłem z tym zanikiem tradycji 🙂 A porosty na których zdjęciach żeś wykrył? Ja tylko trochę glonów i mchu widzę 🙂

    1. Kurna, batmanczu jeden 🙂 Czytaj to, co piszę w odpowiedziach na komenty innych. To jest fajny grzyb – próchnilec gałęzisty (Xylaria hypoxylon). Sam go pewnie widziałeś sto razy – rośnie na górnej części spróchniałych pieńków, jesienią 🙂

      1. no właśnie, ja po wypowiedzi o porostach też patrzyłam i patrzyłam, gdzie te porosty 🙂 tylko grzyby, nie ma porostów w tym wpisie 🙂

  4. Jajecznica z grzybami jest rzeczywiście świetna.
    Kiedyś zrobiłam zupę z kurek. Tak smakowała,że zjedzona była z dolewkami, dopóki nie zaświeciło dno garnka. Jak się okazało – był to jednorazowy zachwyt.
    Weszły w którymś momencie na rynek boczniaki- to zawędrowały na patelnię w formie a,la schabowy.
    Pieczarka jest rzeczywiście wybawieniem dla tych, którzy lubią jeść grzyby, ale niekoniecznie je zbierać… 😉

    1. W handlu pojawiła się jakiś czas temu nowa odmiana pieczarki- nazwę chwilowo zapomniałam. Ma dużo większy kapelusz, bardziej rozłożysty, okrągły i mniej zwinięty. Jakby była spokrewniona z kanią lub gołąbkiem 😉

      1. Znalazłam…pieczarka brunatna i druga- ta większa – to p. Portobello.Pojawił się nawet inny boczniak ….ostrygowy /tak było napisane/ 😉

Comments are closed.