![]() |
Wielkanocna pogoda nie rozpieszcza. Szaro, ponuro i przede wszystkim zimno, a do tego wczoraj wiały prawdziwie huraganowe wiatry. Poszedłem na spacer do Ogrodu, ale owadów nie było, wszystko się chwiało i nawet kwiaty były pozamykane. Zmarznięty postanowiłem napisać więc o czymś innym. Typowym dla Wielkanocy. |
Entomologia
Wiosenna mieszanka
![]() |
Ojej – jęknęła moja koleżanka otwierając tę stronę – znowu tyle napisałeś? Cóż, jakoś tak mam, że lubię pisać, nawet kiedy nie mam o czym. Zazwyczaj staram się znaleźć jakąś myśl przewodnią dla moich wpisów, ale nie zawsze się to udaje. Dzisiaj myślą przewodnią jest brak myśli przewodniej czyli tematyczne pomieszanie z poplątaniem. |
Adtollite portas principes vestras
![]() |
W podniosłym i radosnym nastroju rozpoczynam dzisiaj biblijnym cytatem, albowiem chwila nadeszła – wiosna jest z nami i bramy Łódzkiego Ogrodu Botanicznego uniosły swe szczyty… no może niezupełnie, ale w każdym razem zostały otwarte i sezon 2017 rozpoczął się. |
Nadmiar
![]() |
Pierwszy kwietnia – najbardziej wyczekiwany przeze mnie dzień w roku. Tego dnia, po zimowej i zbyt długiej przerwie, otwierają się wreszcie bramy Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. Dla mnie to prawdziwe święto odrodzenia i radości. Oczywiście nie przepuściłem okazji i wybrałem się z moim synem przywitać się z Ogrodem. |
Stalowa cytryna
![]() |
Wybrałem się do Parku Zdrowie na poszukiwanie wiosny. Chciałem zobaczyć, czy obudziły się już bezkręgowce, co porabiają ptaki i czy wyrosły jakieś ciekawe grzyby. Efektem spaceru było nabranie optymizmu, nawdychanie się wiosennego powietrza i ogólne odprężenie. Oraz spotkanie z motylem o stalowych nerwach. |
Kowal i kowalik
![]() |
Dzisiaj, po raz pierwszy w tym roku, dało się poczuć powiew prawdziwej wiosny. Słońce, temperatura powyżej dziesięciu stopni, a przede wszystkim takie wiosenne powietrze, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Powietrze niosące wiadomość – zima poszła precz, cieszmy się! |
Rusałka 2: Powrót
![]() |
Dzisiaj druga i zarazem ostatnia część spisu motyli z podrodziny rusałek (Nymphalinae) występujących w Łódzkim Ogrodzie Botanicznym. Opisuję kolejne cztery gatunki – bardzo popularne osetniki i admirały, mniejszego ceika i bardzo obecnie rzadkiego żałobnika. |
Żar leje się z nieba
![]() |
Panowie, żar leje się z nieba. Tym cytatem z jednego z moich ulubionych filmów rozpoczynam dzisiejszy wpis. Żar niestety nie leje się z nieba – przeciwnie – sypie śnieg, jest ciemno i ponuro. Jutro ma być -10C, a ja postanowiłem się rozgrzać przypominając sobie lepsze dni. |
Rusałką być!
![]() |
Ostatnie wpisy były jakieś mdłe, mało kolorowe i przede wszystkim pozbawione owadów. Wiadomo – zima nie daje pod tym względem wielkiego pola do popisu. Dzisiaj za to będzie kolorowo, słonecznie i entomologicznie. Rozpoczynam nowy projekt – odcinkowy cykl poświęcony zwierzętom Łódzkiego Ogrodu Botanicznego. |
Ciepły wieczór w zimie
![]() |
Przyrodą interesuję się od wczesnego dzieciństwa. Od zbierania grzybów z rodziną w podłódzkich lasach, kolekcjonowania krzemieni z piaskownicy, przez fascynację filmami przyrodniczymi w czarno-białej telewizji i zbieranie szkieletów belemnitów wyciągniętych z gliny mojego osiedla, aż do przyrodniczej fotografii. |









