Zimowios

2802head Ani zima, ani wiosna. Coś w stylu późnej jesieni, ale też nie dokładnie. Zamiast zimowego monochromatyzmu dzisiejszy świat posiadał odcień sepii, jak z bardzo starej i zniszczonej fotografii. Wszystko co widziałem było brunatno-szare, co najwyżej jasno brązowe. Nawet temperatura dostosowała się do nastroju – termometr wskazywał +6C, tymczasem było zwyczajnie zimno, jak w jakiejś opowieści o duchach, kiedy w środku dnia wieje mrozem.

Dowiedz się więcej

Zimowy monochromatyzm

head Czy zauważyliście, jak bardzo pozbawiona kolorów jest obecna pora roku? Czerń. Biel. Szarość nieba. Mrok. Od czasu do czasu, kiedy nie ma śniegu, wszelkie odcienie brunatnego i burego. Żadnej jaskrawszej, bardziej nasyconej barwy.  Idealna paleta do wywołania ciężkiej depresji. Spragniony kolorów umysł człowieka stara się wychwycić cokolwiek, co nie jest czarne, bure, albo białe. I tu swoją szansę dostają bohaterowie dzisiejszego wpisu.

Dowiedz się więcej

Troje to już tłum

themoon Rok 2015 zaczął się bardzo dobrze w dziedzinie astronomii. Najpierw błyskotliwą karierę zrobiła kometa C/2014 Q2 (Lovejoy), a od pewnego czasu pięknie widoczne były planety naszego Układu Słonecznego – Jowisz, Wenus i Mars.

Dowiedz się więcej

Falstart

Każdej zimy nadchodzi dzień przełomu, w którym wydaje się, że to już koniec ponurych, ciemnych czasów, że wiosna jest już na wyciągnięcie ręki. Podobnie było w zeszły weekend. Temperatura podskoczyła do +10C, pięknie zaświeciło słońce, ziemia zaczęła pachnieć w specyficzny, wiosenny sposób. Pełen nadziei wybrałem się na spacer poszukiwać oznak nadchodzącej wiosny. Przy okazji chciałem też przewietrzyć aparat, który nie miał wiele pracy w ciągu ostatnich miesięcy.

Dowiedz się więcej

Bannerofobia

Zrobię sobie banner, postanowiłem. Wiadomo – banner to fajna i przydatna rzecz, ładnie się prezentuje, informuje, podnosi prestiż i w ogóle daje same korzyści banneroposiadaczowi. Prosta sprawa, pięć minut pracy, pomyślałem. Po jakichś trzech godzinach pracy bez zadowalającego efektu zmieniłem zdanie…

Dowiedz się więcej

„Botanik… i okolice”

Botanik… i okolice – to kontynuacja mojej dawnej strony o Łódzkim Ogrodzie Botanicznym, popularnie zwanym Botanikiem. Czasy się zmieniają, narzędzia do internetowej komunikacji również. Poprzednia wersja strony pisana była w siermiężnym html-u, co powodowało wiele problemów. Przede wszystkim samo dopracowanie elementów graficznych i układu strony zajmowało więcej czasu, niż właściwe pisanie. Tym razem postawiłem na wygodę – szablon, automatyzacja, treść.

Dowiedz się więcej