Lut 282015
 
2802head Ani zima, ani wiosna. Coś w stylu późnej jesieni, ale też nie dokładnie. Zamiast zimowego monochromatyzmu dzisiejszy świat posiadał odcień sepii, jak z bardzo starej i zniszczonej fotografii. Wszystko co widziałem było brunatno-szare, co najwyżej jasno brązowe. Nawet temperatura dostosowała się do nastroju – termometr wskazywał +6C, tymczasem było zwyczajnie zimno, jak w jakiejś opowieści o duchach, kiedy w środku dnia wieje mrozem.

Czytaj dalej »

Lut 192015
 
Każdej zimy nadchodzi dzień przełomu, w którym wydaje się, że to już koniec ponurych, ciemnych czasów, że wiosna jest już na wyciągnięcie ręki. Podobnie było w zeszły weekend. Temperatura podskoczyła do +10C, pięknie zaświeciło słońce, ziemia zaczęła pachnieć w specyficzny, wiosenny sposób. Pełen nadziei wybrałem się na spacer poszukiwać oznak nadchodzącej wiosny. Przy okazji chciałem też przewietrzyć aparat, który nie miał wiele pracy w ciągu ostatnich miesięcy.

Czytaj dalej »