Mar 312015
 
0331-head Ostatni dzień marca zaskoczył. I to wcale nie pozytywnie. Poranek był nawet słoneczny, chociaż bardzo zimny. Ekscesy zaczęły się dopiero po południu. Najpierw spadł grad. Po nim deszcz. Chwilę później sypnął gęsty, mokry śnieg, który padał na tyle długo, że zdążyły uformować się z niego spore pagórki. Po jakimś czasie wyszło słońce i zaczęło przypiekać z prawdziwie wiosenną werwą. A później matka natura powtórzyła wszystko od nowa – w losowej kolejności. Była też wiosna i kwiaty, ale o tym napiszę jutro.
Mar 062015
 
lumiahead „Robisz foty komórką” jest obelgą porównywalną do klasycznej – „Twoja matka klaszcze u Rubika” albo hermetycznej, znanej tylko graczom EVE Online – „Twój ojciec kopie veldspar”. Tak czy inaczej, przesłanie jest jasne – telefon komórkowy i aparat fotograficzny, to dwa różne przedmioty, nie mające wspólnego mianownika. I ja tak myślałem, aż do dzisiejszego poranka. Tymczasem, okazało się, że technika mocno poszła naprzód. Zacznijmy jednak od początku…

Czytaj dalej »

Mar 032015
 
0303-head Dzisiejszy dzień był wyjątkowo „zabawny” pod względem meteorologicznym. Wychodząc rano z domu wpadłem w środek śnieżycy. Na szczęście temperatura była wysoka i śnieg od razu topniał. Później wyszło Słońce. Poświeciło chwilę i oddało pola przelotnemu gradobiciu, po którego zakończeniu spadła regularna mżawka. Wieczorem natomiast ze zdumieniem ujrzałem wszystkie gwiazdy na czystym niebie. Mieliśmy więc typowo marcowy, tytułowy „groch z kapustą”.

Czytaj dalej »

Mar 012015
 
0103-head Marzec powitał nas mdłą, mglisto-pochmurną pogodą. Temperatura nadal utrzymuje się na poziomie solidnych +8C, ale mimo to wiosna nie może się jakoś zacząć. Nie miałem dzisiaj czasu na dłuższy spacer, zastanawiałem się, czy w ogóle jest sens gdziekolwiek wychodzić. W końcu zwalczyłem lenistwo i odwiedziłem obszar leżący pomiędzy Łódzkim Ogrodem Botanicznym, a dawnym składowiskiem gruzu budowlanego.

Czytaj dalej »

Lut 282015
 
2802head Ani zima, ani wiosna. Coś w stylu późnej jesieni, ale też nie dokładnie. Zamiast zimowego monochromatyzmu dzisiejszy świat posiadał odcień sepii, jak z bardzo starej i zniszczonej fotografii. Wszystko co widziałem było brunatno-szare, co najwyżej jasno brązowe. Nawet temperatura dostosowała się do nastroju – termometr wskazywał +6C, tymczasem było zwyczajnie zimno, jak w jakiejś opowieści o duchach, kiedy w środku dnia wieje mrozem.

Czytaj dalej »

Lut 192015
 
Każdej zimy nadchodzi dzień przełomu, w którym wydaje się, że to już koniec ponurych, ciemnych czasów, że wiosna jest już na wyciągnięcie ręki. Podobnie było w zeszły weekend. Temperatura podskoczyła do +10C, pięknie zaświeciło słońce, ziemia zaczęła pachnieć w specyficzny, wiosenny sposób. Pełen nadziei wybrałem się na spacer poszukiwać oznak nadchodzącej wiosny. Przy okazji chciałem też przewietrzyć aparat, który nie miał wiele pracy w ciągu ostatnich miesięcy.

Czytaj dalej »